Author Archives: admin

Zaburzenia seksualne u kobiet




Ostatnio u dość licznej grupy osób stwierdzono poważne kłopoty sfery najintymniejszej – seksualnej. Niezwykle istotne jest to, że ponad 50 % niepowodzeń życia małżeńskiego ma swoje źródło w nieudanym pożyciu. W rezultacie tego dochodzi do rozpadów związków, a nawet wielkich życiowych tragedii. Jak dowodzą niezbicie wielkie światowe autorytety potrzeby seksualne są często większe niż głód. Istotne jednak, aby je stosownie poznać i potrafić sobie z nimi radzić w życiu. A chyba najważniejsze jest odpowiednie obserwowanie swojego i partnera organizmu.

Dobrze wiedzieć jak nazwać daną reakcję, która nas martwi. Cały czas sprawy związane z reakcjami i zachowaniami seksualnymi są swoistym tabu i są wstydliwe. A przecież niektóre objawy są symptomami chorób czy tez nieprawidłowych reakcji. Należy pamiętać, że w sprawach seksualnych zawsze najważniejszą rolę stanowi centralny układ nerwowy. Jest on dokładnie powiązany z układem płciowym człowieka. Ekspertami w tych sprawach są: seksuolodzy, ginekolodzy, jak również psychiatrzy. W ich gabinetach trzeba szukać pomocy i leczyć się. W takim leczeniu obowiązuje zasada – leczą się jednocześnie obydwoje partnerzy.

Trochę faktów i ciekawostek

Popęd seksualny, czy ochota na kontakty intymne nie występuje u kobiet i mężczyzn z jednakową siłą, i w tym samym okresie życia. Otóż u mężczyzn najbardziej i najczęściej pomiędzy 20 a 35 rokiem życia, następnie stopniowo maleje wraz z wiekiem. Zaś u kobiet pożądanie seksualne jest największe około 30 roku życia i po 40 roku życia powoli wygasa. Jeżeli dana osoba jest zdrowa i występuje u niej zmniejszony popęd płciowy, to mamy do czynienia z oziębłością płciową. Z drugiej strony, gdy jest on zbyt duży to taka osoba wykazuje cechy erotomanii.

Kobiety w ciąży także mają chęć na seks. I tak u kobiet, które do tej pory nie rodziły, w pierwszych trzech miesiącach ciąży ochota i popęd seksualny znacznie ulegają obniżeniu. Natomiast u kobiet, które już rodziły – pozostaje bez zmian. W drugim trymestrze ciąży u większości kobiet mamy do czynienia ze wzmożoną pobudliwością płciową. Natomiast od 7 do 9 miesiąca ciąży aktywność seksualna zdecydowanie jest mniejsza. Nie mają one bowiem ochoty na seks.

Zdrowi mężczyźni nie miewają takich zmian. Kobieta w ciąży w zasadzie może uprawiać seks, jeżeli nie ma ku temu przeciwwskazań do których należą: wcześniejsze poronienia samoistne, problemy z donoszeniem ciąży, przedwczesne porody, krwawienia z dróg rodnych, przedwczesne uprzednio odpłynięcia wód płodowych. Dobrze jest zawsze zapytać prowadzącego lekarza ginekologa. Po porodzie karmienie dziecka powoduje wcześniejszy nawrót reakcji seksualnych kobiety. Uwaga, karmienie piersią dziecka nie daje gwarancji zapobieżeniu poczęcia dziecka. Można karmić piersią i zajść w ciążę

Najczęstsze zaburzenia seksualne

U kobiet reakcje seksualne i zachowania mogą mieć różną postać i przebiegać także odmiennie. Nieraz nieprawidłowe reakcje i nieprawidłowości seksualne swoje źródło mają w psychice i niekiedy w bardzo dalekiej przeszłości. Bywa tak, że kobieta doznająca szoku emocjonalnego, np. po doznanym gwałcie, przez długi czas nie jest w stanie normalnie współżyć. Zauważono nawet, że niektóre kobiety podświadomie blokują jajeczkowanie. Inne kobiety nawet nie wiedząc o tym, w pierwszych dniach ronią już zapłodnioną komórkę jajową, nie zagnieżdżoną jeszcze w macicy. Obecnie oddzielono czynności seksualne od prokreacyjnych, co nie jest dobre. Wszystkie bowiem kontakty seksualne kobiety i mężczyzny teoretycznie mogą doprowadzić do poczęcia. I właśnie ten fakt często negatywnie wpływa na zachowania i reakcje seksualne.

Najczęściej spotykanymi zaburzeniami seksualnymi u kobiet są:

Pochwica – U kobiety, której doskwiera pochwica, pojawia się nieumyślny i podświadomy skurcz mięśni pochwy, który jest reakcją na próbę wprowadzenia do niej prącia lub innego przedmiotu. U niektórych kobiet już nawet sama myśl o stosunku może doprowadzić do silnego skurczu i zamknięcia wejścia do pochwy. Następuje wtedy specyficzna blokada. Skurcz mięśni pochwy niekiedy powoduje u takiej kobiety nawet silny ból.

Zwykle powodem pochwicy jest lęk, często nieustalony przyczynowo. Nieudana próba stosunku pogłębia pochwicę, jest niemiłym doświadczeniem dla kobiety. Występuje u niej obawa przed następnymi nieudanymi próbami współżycia i koło się zamyka. Kobieta z przypadłością jaką jest pochwica jest sfrustrowana, czuje się wina i niepełnowartościowa. Czuje się w pewien swoisty sposób upokorzona, a nawet kaleką. Nie skonsumowanie małżeństwa bywa często przyczyną rozwodów. Niektóre kobiety na siłę chcą przy sobie zatrzymać partnera, podejmując nieudane próby współżycia, które kończą się fiaskiem.

Zauważono, że u partnerów takich kobiet dochodzi do wystąpienia nieprawidłowości w postaci przedwczesnego wytrysku, a nawet tak zwanej wtórnej impotencji. Pochwica to stan, który wymaga rychłej i szybkiej interwencji lekarza seksuologa. Główną rolę w leczeniu odgrywa likwidowanie lęku farmaceutycznie oraz stosownie dobraną psychoterapią. Kobieta z tą dolegliwością musi szybko zostać poddana fachowemu leczeniu. Przyczyna zaburzenia tkwi w psychice, a nie w narządzie rodnym.

Oziębłość seksualna – Przy tych zaburzeniach dochodzi do naturalnych i prawidłowo „technicznie” kontaktów seksualnych. Kobieta jednak nie wykazuje pociągu seksualnego, nie ma normalnych reakcji seksualno – emocjonalnych w trakcie aktu ani nie odczuwa rozkoszy seksualnej czyli orgazmu. Kobieta oziębła seksualnie nie doznaje orgazmów nawet w czasie samopobudzania, jak również w czasie snu.

Oziębłość seksualna może mieć bardzo różne przyczyny. Bardzo dużą rolę odgrywają urazy seksualne w dzieciństwie, jak również wyolbrzymiony wstyd i obawa przed ciążą oraz tendencje dewiacyjne jak sadyzm, masochizm, lesbijstwo. Opisano również przebieg oziębłości seksualnej w przypadku chorób przysadki mózgowej, podwzgórza, gruczołów płciowych, nadnerczy, tarczycy, depresji, a nawet schizofrenii jako jeden z objawów tych chorób. Jeśli w ogóle dochodzi do kontaktów seksualnych kobiety oziębłej to są dla niej przykrym obowiązkiem i koniecznością. Większość z takich kobiet stara się dopatrywać przyczyny u swojego męża, a nie u siebie. Kuracja polega na wykluczeniu innych schorzeń, a następnie na psychoterapii i innych formach leczenia specjalistycznego.

Dyspareunia – Polega na niemożliwości osiągania orgazmu z konkretnym partnerem seksualnym. Niekiedy mogą występować nawet doznania nieprzyjemne, np. bólu. Okazuje się, że powodem tej przypadłości jest nieodpowiedni dobór partnera. Kobieta podświadomie doznaje zahamowania. Istnieją również inne przyczyny dyspareunii – np. zapalenie pochwy spowodowane bakteriami, alergenami, a także stany po naświetlaniach, zranienia okolic sromu, pochwy, nieprawidłowości w wydzielaniu śluzu pochwowego, poporodowe uszkodzenia narządu rodnego, stany zapalne błony śluzowej i mięśnia macicy, guzy w miednicy małej, stany zapalne, zrosty przydatków itp. W niektórych przypadkach dyspareunia może prowadzić do różnego typu nerwic seksualnych, a nawet do oziębłości seksualnej. Lekarz zawsze powinien odszukać przyczynę organiczną, a gdy ją wykluczy, wtedy wpływa na psychikę takiej kobiety. Dyspareunia w języku greckim oznacza: „źle dobrana para”.

Kiedyś dyspareunia częściej była spotykana niż obecnie. Można było ją zanotować pośród par małżeńskich, które dobierane były odgórnie. Nierzadko już po urodzeniu określano przyszłego męża czy żonę. Liczyło się wtedy przede wszystkim dobro państwa, rodu, a nie uczucie, miłość i sympatia. Takie małżeństwo było zwykłym obowiązkiem.

Dyspareunia może być pierwotna, lub wtórna, gdy poprzednie stosunki seksualne były prawidłowe i reakcje także nie budziły niepokoju. Wyjątkową rolę w zapobieganiu i leczeniu dyspareunii odgrywa poradnictwo małżeńskie, rodzinne, w tym wyjaśnienie zwłaszcza mężczyźnie jego zachowania we współżyciu płciowym.

Anorgazmia – To zaburzenie objawia się brakiem doznania orgazmu pomimo występowania normalnego podniecenia, współżycia i akceptacji partnera. Dzisiaj wyróżnia się kilka typów kobiet: takie, które nigdy nie doznały orgazmu, inne przeżywające go co jakiś czas i kolejne – o osłabionym odczuciu orgazmu. Ważną rolę odgrywają w takich sprawach warunki zewnętrzne odbywania kontaktów seksualnych: spokój, odpowiednia sceneria, czy też pośpiech, strach, bylejakość, oczekiwania kobiety, zachowania partnera – spełnianie przez niego oczekiwań kobiety i nastawienie emocjonalne do partnera.

Przyczyny anorgazmii bywają różne. Mogą to być: strach przed niechcianą ciążą, przemęczenie tak fizyczne jak i umysłowe, samolubstwo partnera, skłonności homoseksualne, problemy ze wzwodem prącia u partnera, a nawet za wczesny wytrysk. Anorgazmia może być etapowa – od osłabienia odczuwania podniet, poprzez obojętność, do odrazy i bólu. Prowadzić to może do zaniechania kontaktów seksualnych. Niektóre kobiety potrafią udawać orgazm, by zatrzymać mężczyznę przy sobie, a nawet wywyższać jego sprawność seksualną. Niekiedy dochodzi do kłótni, nieporozumień, a nawet do separacji i rozwodów. Czasami anorgazmia występuje po porodzie. Często długotrwałe przekrwienie narządu rodnego i miednicy małej prowadzi do wystąpienia przerostów, odczynów zapalnych, zwyrodnienia narządu rodnego kobiety. Może również być przyczyną wystąpienia żylaków kończyn dolnych.

Anorgazmia może być powodem zaburzeń nerwicowych o charakterze histerii i neurastenii. Zwykle bywa, że u większej części kobiet zainteresowanie seksem maleje wraz z wiekiem. Powód tego zjawiska leży w samym przekwitaniu, a więc wygasaniu czynności hormonalnych jajników, zmianami o charakterze zanikowym w narządzie rodnym, a także zmiany w psychice, koegzystencja różnych dolegliwości o charakterze przewlekłym, przyjmowanie leków itd. Istnieje jednak grupa kobiet, które do późnej starości prowadzą normalne życie seksualne. Kobiety w starszym wieku, podobnie jak mężczyźni hołdują innym wartościom, a ich układ małżeński oparty jest na wspólnym przyjacielskim związku.

Terapia zaburzeń seksualnych

Należy uzmysłowić sobie fakt, że nie leczy się zaburzeń seksualnych, lecz osoby z takimi zaburzeniami. Leczenie bowiem powinno być wielokierunkowe, czyli wszechstronne. Obejmuje ciało i psychikę zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Leczenie odbywa się w tak zwanym układzie partnerskim. Istnieje kilka metod leczeń zaburzeń seksualnych. Są to:

Psychoterapia – kilkutygodniowe programy terapeutyczne, które mają za cel zmienić zachowania i psychiczne podejście pacjentek do spraw seksualnych. Terapia ta polega na wyuczeniu pewnych korzystnych i właściwych reakcji seksualnych w układzie z partnerem. Często uczy się panowania nad lękiem, depresją, zahamowaniami. Często przyczyną jest uraz doznany bardzo dawno, nawet w dzieciństwie. Warto także nauczyć się rozmawiać z partnerem o sprawach sfery seksualnej, oczekiwaniach i pragnieniach wobec strony przeciwnej.

Jeżeli seks jest tylko mechaniczną czynnością dla zaspokojenia swoich pragnień, to jest to duże nieporozumienie. Aby w wieku dojrzałym nie mieć kłopotów o charakterze zaburzeń seksualnych, trzeba zwrócić wyjątkową uwagę na rozwój psychiczny dziecka, przede wszystkim do czwartego roku życia. Musi ono czuć, że jest kochane przez obojga rodziców, ważne i cenne. A w okresie dojrzewania trzeba z dzieckiem rozmawiać również o sprawach płci.

Leczenie farmakologiczne – jest najczęściej dopełnieniem leczenia psychoterapią. Aplikowane są leki antydepresyjne, hamujące lęk. Nie istnieją cudowne leki rozwiązujące tego typu problemy. Oczywiście o ile występują inne dolegliwości somatyczne, trzeba je gruntownie leczyć. Zarówno psychoterapia, jak i farmakoterapia powinny być przeprowadzane przez doświadczonych specjalistów. Z seksualnością człowieka nie ma żartów.

leczenie hipnozą – to bardzo specjalistyczny sposób kuracji. Pacjentka wprowadzana jest w trans hipnotyczny, w czasie którego wpływa się na jej podświadomość. Można zakodować pewne reakcje, polecenia i sugestie. Ważne, aby terapeuta miał duże doświadczenie, a pacjentka nadawała się do tego rodzaju leczenia.

Leczenie operacyjne – niekiedy nieprawidłowości anatomiczno – czynnościowe narządu rodnego wymagają zabiegu chirurgicznego np. budowa narządu rodnego.

Naturalne terapie

Leczenie naturalne stanowi dodatek terapii zasadniczej. Istnieje dużo sposobów, środków i metod naturalnych. Poniżej przytoczono kilka najciekawszych i najpopularniejszych. Przyniosły pozytywny skutek wielu kobietom. Popularnym i starym środkiem jest ziołolecznictwo. Dwie ciekawe recepty pozostawił nam ojciec A. Cz. Klimuszko.

Rp. przy dyspareunii:

1. Kwiat nagietka
2. Kwiat lawendy
3. Liść szałwii
4. Liść melisy
5. Liść orzecha włoskiego
6. ziele krwawnika
7. Ziele dziurawca
8. Korzeń łopianu
9. Korzeń kozłka

Wszystkie zioła w ilości po 50 gram starannie mieszamy. Jedną łyżkę mieszanki zalewamy szklanką wrzącej wody, a później przykrywamy i odstawiamy na 3 godziny. Pijemy po 1/2 szklanki dziennie przed obiadem i przed kolacją.

Uzupełnieniem jest rp. na płukankę pochwową:

1. Kora dębu
2. Koszyczek rumianku pospolitego
3. Liść melisy
4. Liść szałwii
5. Ziele macierzanki

Dokładnie mieszamy zioła po 50 gram każde. Trzy łyżki mieszanki zalewamy 1 litrem wrzącej wody, a następnie gotujemy przez 10 minut i odstawiamy na 30 minut po czym przecedzamy. Odwarem płuczemy pochwę co drugi dzień przez 21 dni. Niekiedy nieprawidłowości sfery seksualnej mają swoje podłoże w sferze psychicznej. Warto więc użyć mieszankę ziołową antydepresyjną lub przeciwhisteryczną.

Rp. przy depresji (wg autora):

1. Ziele dziurawca – 50 g
2. Ziele bazylii – 50 g
3. Ziele werbeny – 20 g
4. Ziele macierzanki wonnej – 20 g
5. Ziele ogórecznika – 20 g

Zioła starannie mieszamy. Jedną łyżkę mieszanki na szklankę wrzącej wody naparzamy pod przykryciem przez godzinę. Po przecedzeniu pijemy dwa razy dziennie po jedzeniu szklankę naparu.

Rp. przy nerwicy histerycznej wg o. A. Cz. Klimuszki:

1. Ziele krwawnika
2. Korzeń arcydzięgla
3. Korzeń kozłka
4. Kłącze tataraku
5. Szyszki chmielu
6. Kwiat lawendy
7. Liść rozmarynu
8. Liść mięty pieprzowej
9. Ziele wrzosu
10. Liść melisy
11. Ziele macierzanki

Wszystkich ziół bierzemy po 50 gram i dokładnie mieszamy. Jedną łyżkę mieszanki zalewamy szklanką wrzącej wody i odstawiamy pod przykryciem na 3 godziny. Pijemy trzy razy dziennie po 1/2 szklanki 20 minut przed jedzenem. Możemy stosować gotowe preparaty: Nerwogran, Nerwosol, Kalms, Passispasmin, Neospasmin, Passibil, Perhip, Nervomix, Depresan – działanie i stosowanie według zaleceń producentów na opakowaniach i ulotkach.

Masaż erotyczny

Ważną sprawą w miłości, małżeństwie jest dotyk. Sam masaż erotyczny nie koniecznie musi mieć finał w zbliżeniu seksualnym. Może być po prostu fantastyczną chwilą odprężającą. Pobudzi on ciało, uspokoi i da wytchnienie. Ważne więc, by wytworzyć spokojną, intymną atmosferę. Partnerka leży na brzuchu na rozłożonym materacu lub kocu, a mężczyzna naciera swoje ręce olejkiem lub balsamem. Masaż rozpoczyna się delikatnymi ruchami, które powoli zwiększamy naciskiem. Dodatkowo dmuchamy lekko na te miejsca, które są wrażliwe u kobiety takie jak: stopy, wewnętrzne strony ud, pośladki, biust i brodawki, pępek i brzuch, uszy, usta, szyja i zagłębienia nad obojczykiem, czoło i skronie. Kobieta opiera głowę o uda mężczyzny. Mężczyzna wykonuje masaż według następującej kolejności:

• Niezwykle delikatnie masuje opuszkami palców jej twarz, szyję i uszy po kilku minutach niech ona obróci się na brzuch – masuje jej pośladki, które są dobrze unerwione, przesuwa dłonie płasko w poprzek.

• Po kilku minutach przenosi dłonie na jej plecy; jedną dłoń przesuwa w górę a drugą w dół. Wyjątkową uwagę zwraca na mięśnie wzdłuż kręgosłupa.

• Następnie zajmuje się jej stopami. Ruchy rąk powinny być powolne, aczkolwiek zdecydowane. Pamiętaj – wewnętrzne strony stóp są bardzo dobrze unerwione. Każdą stopę masuje po 10 minut.

• Następnie układa ręce pomiędzy piersiami partnerki i przesuwa palce lekko wzdłuż mostka, po czym leciutko uciska każdą pierś z boku i od spodu, masuje je ruchami okrężnymi niezwykle delikatnie i z wyczuciem. Trzeba pamiętać o zapewnieniu komfortowej temperatury w pomieszczeniu w czasie masażu i po, jak również o nastrojowym oświetleniu. Idealnie zadziała zapalenie kadzidełka lub świecy zapachowej – zapach szałwii, róży, lawendy działa odprężająco, zaś sandałowca palczatki, bergamotu – podniecająco.

Higiena to podstawa

Niedbałość o higienę miejsc intymnych lub higiena prowadzona nieprawidłowo – w prosty sposób może prowadzić do infekcji oraz ostrych stanów zapalnych dróg rodnych. Należy mieć na uwadze, że zarazem zaniedbania, jak i przesadzona higiena nie są dobre. Dobrze więc jest po każdorazowym wyjściu z toalety przepłukać ciepłą wodą miejsca intymne. Zaś rano i wieczorem podmywać się starannie używając mydła toaletowego. Najlepsze do tego celu jest mydło intymne. Nie należy myć jednak wnętrza pochwy, ani nie robić irygacji. Można wtedy zniszczyć pożyteczne bakterie pochwowe. Codziennie należy zmieniać bieliznę. W czasie miesiączki podmywać się po każdej zmianie podpaski. Unikać w tych dniach gorących i długotrwałych kąpieli, najlepszy jest prysznic. Tamponów używać bardzo rzadko. Do mycia nie używać zimnej wody na okolicę krocza, obkurczy naczynia i wywoła ból.

Oprócz tego można używać codziennie balsam i oliwkę intymną. Zawierają tylko naturalne, korzystne komponenty dla ciała. Często mężczyznę może zniechęcać do kobiety właśnie niedbałość w zakresie higieny intymnej. Również kobiety mogą być zrażone do mężczyzn.

Afrodyzjaki

Jeszcze do niedawna uważano że afrodyzjaki przeznaczone są tylko dla mężczyzn. Emancypacja dała o sobie znać i w sprawach seksualnych. Ciekawostką jest to, że część kobiet przyznaje się według sondaży do przyjmowania Viagry. W tej chwili jest w opracowaniu pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn. Od dawna dużym powodzeniem
cieszą się natomiast naturalne afrodyzjaki. Dla obojgu płci polecane jest wino rozmarynowe:

Wino rozmarynowe – Potrzebna garść świeżych liści rozmarynu. Zalać jednym litrem czerwonego wina i pozostawić zamknięte w słoiku na tydzień, po czym odcedzić i pić trzy razy dziennie po małym kieliszku.

Mieszkańcy Azji leczą oziębłość nalewką z żeń – szenia i imbirem, które dodają do gotowych posiłków. Ponoć dobrym afrodyzjakiem jest kozie mleko. Ważne są także kolory. Mianowicie sypialnia powinna być pomalowana na kolor różowo – purpurowy, a pościel nie powinna mieć
barwy żółtej, zielonej czy błękitnej.

Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Paweł Glugla







Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • zniszczona pochwa u kobiety powod
  • masaz koło sromu
  • lesbijstwo przyczyny
  • zmniejszony popęd płciowy po 40 roku życia u kobiet
  • zmniejszony poped
  • nerwogran
  • medycyna niekonwencjonalna masaż pochwy
  • masaż pochwy
  • litwor arcydziegiel a nerwomix
  • jajeczkowaniw i poped seksualny

Chrzan pospolity

Chrzan pospolity – Armoracia lapathifolia Gilib.




Chrzan należy do bylin z rodziny Krzyżowych i spotykany jest w Europie oraz Azji. W Polsce występuje dziko na polach i w ogrodach. Bywa również hodowany do celów spożywczych. Chrzan wykorzystywany jest jako przyprawa dietetyczna. Roślina ta tworzy pod ziemią grube, białe, rozgałęzione, mięsiste korzenie. Jego łodygi sięgają 50 cm wysokości. Liście dolne ma duże, jajowate, długoogonkowe, całobrzegie lub nierówno grubo ząbkowane, liście łodygowe mniejsze, siedzące. Kwiaty promieniste, białe, zebrane w gęste grona. Chrzan najczęściej nie wydaje kiełkujących nasion i rozmnaża się wegetatywnie.

Do sadzenia przeznacza się cienkie korzenie grubości ołówka, możliwie najdłuższe ok. 20-30 cm. Kładzie się je wiosną płytko w uprawionej glebie, prawie poziomo, grubszym końcem do góry. Pędy liściowe pozostawia się 1-2 tylko w grubszym końcu korzenia, pozostałe – usuwa. Pod koniec czerwca likwiduje się korzenie rosnące pod pędem, a pozostawia je tylko w cieńszym końcu sadzonki i przysypuje ponownie ziemią. Wtedy posadzony korzeń grubieje na całej długości, mając na jesień średnicę 3 cm lub większą. Jesienią trzeba chrzan wykopać i zadołować, przeznaczając grube korzenie do celów spożywczych, a cienkie możliwie najdłuższe – wiosną na nowe sadzonki. Jeśli nie usuwa się latem dodatkowych korzeni pod łodygą i wzdłuż sadzonki, ta ostatnia grubieje niewystarczająco. Mamy wtedy dużo korzeni cienkich, bezużytecznych do tarcia. Surowcem są świeże korzenie chrzanu – Radix Armoraciae.

W świeżym korzeniu chrzanu wyodrębniono glikozyd siarkocyjanowy sinigrynę, który pod wpływem enzymów rozpada się na glukozę oraz izosiarkocyjanian allilu – olejek gorczycowy. Prócz tego w korzeniu znajdują się do 0,3% witaminy C oraz związki bakteriobójcze. Świeży korzeń chrzanu wykazuje działanie drażniące skórę, przeciwreumatyczne i bakteriobójcze. Użyty doustnie pobudza wydzielanie soków trawiennych. Nie wolno zbyt długo pozostawiać okładów z chrzanu na skórze, ponieważ może dojść do jej uszkodzenia, zapalenia, pęcherzy i stanów ropnych.

Świeży roztarty chrzan stosowany jest najczęściej jako ostra przyprawa dietetyczna do mięs i ciężko strawnych potraw oraz niektórych sosów. Pobudza wydzielanie soków trawiennych, ułatwia przyswajanie pokarmów i poprawia przemianę materii. Syrop z chrzanu ma działanie wykrztuśne i odkażające górne drogi oddechowe. Jest również używany w uporczywym kaszlu oraz zapaleniu oskrzeli. Ze względu na dużą zawartość witaminy C chrzan ma znaczenie ogólnoustrojowe, ponieważ przeciwdziała wystąpieniu szkorbutu i przyczynia się do utrzymania odporności organizmu.

Okład z chrzanu to dobry pomocniczy zabieg w gośćcu stawowym i mięśniowym oraz chorobach pokrewnych. Przez działanie drażniące, przekrwienie i efekt cieplny ustępuje ból, następuje rozluźnienie przykurczów mięśni i zmniejszenie obrzęku. Zwiększa się zdolność ruchowa stawów w kończynach oraz kręgosłupie. Także skuteczny jest w zapaleniu nerwu kulszowego i korzonków nerwowych, bólach w skazie moczanowej i innych. W medycynie ludowej używa się zewnętrznie sok ze świeżo utartego chrzanu z dodatkiem 10 % amoniaku w stosunku 4:1. Wciera się go w stawy z obrzękiem artretycznym oraz w zapaleniu ścięgien. Miazgę z chrzanu używa się do okładów na skórę w chorobie reumatycznej, bólach stawowych i mięśniowych oraz nadwerężeniu ścięgien.

Przetwory z chrzanu

Syrop chrzanowy – Do 100 g utartego świeżego chrzanu dodajemy pół szklanki przegotowanej, ostudzonej wody i pozostawiamy pod przykryciem na 30 minut. Następnie wyciskamy sok przez płótno i dodajemy 100 g miodu, syropu lub słodzonego soku owocowego. Pijemy trzy razy dziennie po łyżce stołowej w kaszlu i nieżytach górnych dróg oddechowych. Dzieciom podajemy po 1 łyżeczce do herbaty.

Okład z chrzanem – Drobno ucieramy świeży korzeń chrzanu. Miazgę kładziemy na chore miejsce i nakrywamy ceratką. W ten sposób czekamy aż do uczucia mocnego pieczenia. Wtedy okład usuwamy, a skórę wycieramy do sucha. Gdyby pieczenie trwało nadal zbyt intensywnie, smarujemy skórę maścią tranową, oliwą lub innym tłuszczem. Dobrze jest dodać do utartego chrzanu po 1 łyżeczce sproszkowanego kłącza tataraku i korzenia żywokostu.

Źródło: ROŚLINY LECZNICZE i ich praktyczne zastosowanie – Aleksander Ożarowski i Wacław Jaroniewski







Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • chszan na gorne drogi oddechowe
  • medycyna ludowa chrzan

Poprawa wzroku poprzez ćwiczenia

Odpręż się, a będziesz lepiej widział




Okulary optyczne nosi już tak wielu ludzi w różnym wieku, coraz więcej dzieci i młodych osób, że w ostatnich czasach stały się dosłownie modne. Ale jest to moda, która wynika z przymusu. Każdy kto musi ich używać, zamiast szpanować najnowszymi oprawkami, najlepiej by je odłożył, bo co tu ukrywać często są niewygodne w użyciu, często się brudzą no i są kosztowne. Ale jak tu bez nich się obyć, kiedy nasz wzrok jest niedostateczny?

Okazuje się jednak, że oczy, jak niektóre inne narządy człowieka potrafi się regenerować. Podobnie jak przez rehabilitację dochodzi do sprawności złamana ręka czy noga tak samo oczy można ćwiczyć i doprowadzić do sprawniejszego czy nawet normalnego widzenia. Dokonuje się to za sprawą naturalnych sił organizmu, które istnieją w każdym człowieku. Tak twierdził doktor William Bates amerykański profesor okulistyki. Metoda Batesa naturalnej korekcji wad wzroku przewiduje wiele ćwiczeń dla oczu i zarządzającego nimi umysłu.

Holista Doktor William Bates

William Bates – wyjątkowo pracowity lekarz i naukowiec, profesorem został mając 26 lat. Swoją nową teorię i opracowany na jej podstawie sposób leczenia wzroku przedstawił w początkach XX Wieku. Pionierskim wątkiem w jego opracowaniach było odkrycie wzajemnych powiązań ciała, umysłu, pamięci i wyobraźni. Jako zwolennik medycyny holistycznej twierdził, że narząd wzroku nie jest odizolowanym narządem, który się z upływem czasu zużywa, lecz częścią mózgu.

Bates, oraz naśladowcy jego metody, są przekonani, że powód pogarszania się wzroku czy chorób oczu jest natury psychicznej, fizycznej i środowiskowej. Do psychicznych przyczyn zaliczamy negatywne emocje czyli zawiść, nienawiść, gniew, zmartwienia, silne stresy, lęki, pośpiech. Przyczyny fizyczne to niedostateczne zaopatrzenie oczu w tlen i substancje odżywcze, zmęczenie, zatrucie nikotyną, alkoholem, narkotykami, niektórymi lekami, przebyte choroby, zwłaszcza wirusowe, ale również nieodpowiednia postawa ciała. Przyczyny środowiskowe to zatrucie środowiska, hałas, niewystarczający kontakt z przyrodą, zielenią. Dochodzi do tego w ostatnich latach czego chyba Bates nie przewidział zmora miast szczególnie dużych czyli zanieczyszczenie sztucznym światłem przez całe noce.

Generalną przyczynę osłabienia wzroku Bates widział w napięciu psychiczno – nerwowym. Uważał, że oczom potrzebne jest odprężenie, i że wady wzroku można naprawiać ćwiczeniami odprężającymi. Praktykami takimi można nakłonić na przykład mięśnie zewnętrzne oka do tego, aby nieco zmieniły kształt gałki ocznej. Rozluźnienie jednej pary mięśni i napięcie innej zmienia minimalnie długość gałki ocznej, przez co obraz pada dokładnie na siatkówkę.

Rezultatem praktykowania opracowanych przez Batesa i jego uczniów różnych technik i ćwiczeń było wiele tysięcy pacjentów, którym poprawił się wzrok lub odzyskali normalne widzenie. Przypadki te są udokumentowane w pracach naukowych i w archiwach wyleczeń. Ale założenia jego metody zupełnie różniły się od współczesnych mu naukowych ustaleń, jak również od poglądów oficjalnie głoszonych przez okulistykę na przestrzeni prawie całego minionego stulecia w zakresie fizjologii i optyki funkcjonowania oka. Dlatego spotkała się ona z dużą krytyką. Później na długie lata sprawa przycichła. Odrodzenie metody Batesa zawdzięczamy w dużym stopniu osiągnięciom dzisiejszej psychologii, takim m.in. jak techniki pracy z wyobraźnią, wizualizacja, ogólna koncepcja relaksacji, technika punktu, sprzężenie zwrotne czy programowanie neurolingwistyczne. Obecnie metoda Batesa, rozwinięta i udoskonalona przez rzesze jego następców, jest praktykowana i nauczana w instytutach medycyny naturalnej na całym świecie.

Zaczął od siebie

Doktor Bates pomyślał, że najlepiej wypróbować i udowodnić efektywność swojej metody na sobie samym. Jeśli ludzie zobaczą, że nie nosi już okularów, uwierzą w skuteczność proponowanych ćwiczeń. Cierpiał na zaawansowaną dalekowzroczność związaną z wiekiem. W czasie badania wzroku, jego koledzy po fachu mówili: „Soczewki w pana oczach są twarde jak kamień. Nikt panu nie pomoże”. Bates stworzył więc różne ćwiczenia, które to prawidłowo nastawiały narząd wzroku. Już po pół roku potrafił czytać gazetę bez okularów. Po następnym roku widział ostro nawet z odległości 10 cm

Kiedy pomaga metoda Batesa

Metoda ta dotyczy szczególnie częściej występujących optycznych wad wzroku, takich jak krótko i dalekowzroczność, starcza dalekowzroczność, astygmatyzm, zez. Może okazać się pomocna w chorobach oczu, których przyczyną są fizyczne przeciążenie lub zmęczenie psychiczne. Proponowane tu ćwiczenia mogą korzystnie działać przy takich chorobach jak jaskra oraz zaćma czyli katarakta. Jednak by metoda doktora Batesa i proponowane ćwiczenia pomogły, konieczna jest silna motywacja, cierpliwość, wytrwałość i wiara w uzdrawiające moce organizmu.

Palming – odpoczynek dla oczu

To zasadnicze dla oczu ćwiczenie powinno stać się tak codzienną czynnością jak mycie zębów, powinno być wykonywane co najmniej 2 – 3 razy na dobę. Oczy najlepiej odpoczywają w ciemności. Zmniejsza się wtedy napięcie mięśni i więzadeł ocznych występujące przy patrzeniu. Tylko w ciemności odtwarza się również bardzo istotna dla procesu widzenia substancja – rodopsyna. Dobrze jest w ciągu dnia co jakiś czas zamykać oczy, jednak przez przymkniętą powiekę wpada do oka nieco światła. Stan lepszej relaksacji oczu może być osiągnięty poprzez wyeliminowanie światła. Z tego względu doktor Bates proponował tzw. palming czyli zasłanianie oczu środkiem dłoni.

Siadamy przy stole lub jakimkolwiek blacie, opieramy na nim łokcie i przykładamy dłonie do oczu, w ten sposób by palce skrzyżowały się na czole, a zamknięte oczy znalazły się w zagłębieniach dłoni. Nie należy naciskać na gałki oczne. Pamiętamy również o spokojnym, rytmicznym oddechu. Widzimy wówczas zupełną czerń. Staramy się ją odczuć, pogrążyć się w niej. A dlaczego czerń? Czarny kolor nie odbija promieni świetlnych, a więc siatkówka w czasie patrzenia na czerń odpoczywa. Nie jest to takie proste. Wielu ludzi może widzieć różne odcienie szarości, barwne plamy lub iluzję kolorowych świateł przebiegających we wszystkich kierunkach, szczególnie ci z wadami wzroku.

Ale palmingu można się nauczyć. Dla niektórych osób pomocne może się okazać spojrzenie na czarny przedmiot na krótko przed przesłonięciem oczu lub przypomnienie sobie jakiegoś czarnego obiektu czy przedmiotu. Ale nie powinien to być umysłowy wysiłek skoncentrowania się na czerni. Ujrzenie idealnej czerni jest możliwe tylko przy odprężonym umyśle. Dlatego takie nieprawidłowości umysłu czy ciała jak zmartwienie, złość, gniew, depresja czy zmęczenie, głód, ból, choroba – przyczyniają się do gorszego widzenia czerni, a tym samym do mniejszej efektywności palmingu.

Jak długi czas poświęcamy na palming? Kilka, kilkanaście minut. Można go wykonywać w ciągu dnia tak często, jak mamy ochotę i pozwala nam czas. Niektóre osoby mogą odpowiednio wykonywać palming tylko przez krótki okres czasu, przy zbyt długim praktykowaniu tego ćwiczenia zaczynają odczuwać napięcie. Doktor Bates mawiał: Prawidłowo wykonany palming jest jedną z najlepszych, spośród znanych mi metod, bezpiecznej relaksacji całego układu nerwowego, razem z nerwami odpowiedzialnymi za wzrok. Gdy w ten sposób uda się osiągnąć idealny stan relaksacji całego układu nerwowego, co zostaje wykazane poprzez możliwość zobaczenia zupełnej czerni, poprzez pozostanie w tym stanie relaksacji przy oczach otwartych, wzrok danej osoby ulega trwałej poprawie. Jednocześnie ból oczu i głowy, a nawet w innych częściach ciała zanika zupełnie.

Proste ćwiczenia i masaż
Mruganie

Zauważono, że ludzie z wadami wzroku rzadziej poruszają oczami i nie dość często mrugają powiekami. Zapewne gałki oczne i powieki są sterowane przez ten sam ośrodek nerwowy w mózgu. Gdy dana osoba przyzwyczai się do częstszego mrugania, oczy się lepiej będą odprężać. Powieki, zamykając się, dadzą oczom moment wypoczynku i będą lepiej spełniały swą naturalną funkcję nawilżania i oczyszczania oczu. Najlepiej jest mrugać co 3 sekundy, czyli 20 razy na minutę. Warto sprawdzić swoją częstotliwość mrugania, ćwiczyć, śledzić postępy.

Ruchliwi wzrokowo

Jeśli przez minutę będziemy kierować wzrok na przykład w wybraną literę, to jej obrys rozmyje się. Jeśli zaś będziemy wzrokiem wędrować wokół niej, to jej obraz będzie nadal ostry. Oczy lepiej widzą, kiedy stale się poruszają. Gdy dłuższy czas wpatrujemy się w jeden punkt, literę czy przedmiot, widzimy je już mniej ostro aniżeli w chwili, kiedy zaczęliśmy patrzeć. Patrzenie dłużej w jeden punkt skutkuje bowiem napięciem mięśni i osłabia oczy. Należy wędrować oczami, aby widzieć bardziej ostro. Istnieją proste ćwiczenia, dzięki którym można poprawić ostrość widzenia.

Ćwiczenie 1 – Usiądź wygodnie, kręgosłup wyprostowany, kark i szyja rozluźnione. Staraj się, nie ruszając głową, tylko poruszać gałkami oczu, przez chwilę patrz jak najwyżej do góry, następnie jak najniżej. Następnie omieć wzrokiem przestrzeń i przejdź do drugiej fazy ćwiczenia. Patrz na wprost, następnie przez chwilę jak najdalej w prawo, a później jak najdalej w lewą stronę. W ostatniej fazie ćwiczenia najpierw patrz na wprost a później wędruj wzrokiem w prawo w górę, następnie w lewo w dół. Za chwilę odwrotnie – w lewo w górę, w prawo w dół. Naturalnie kolejność kierunków nie jest istotna. Ważne jest, abyśmy cały czas pamiętali o mruganiu i rytmicznym oddechu.

Ćwiczenie 2 – Poruszanie gałkami oczu można także ćwiczyć obiegając wzrokiem (nie poruszając głową) obrysy przedmiotów czy powiększone rysunki skomplikowanych figur geometrycznych, np. przypominających wieloramienną gwiazdę.

Ćwiczenie 3 – Podobne ćwiczenie oczu można wykonać wybierając sobie na przykład 2 książki znajdujące się w pewnej odległości na półkach. Wędrujemy na przemian oczami z grzbietu jednej książki na drugą i staramy się odczytać tytuły. W czasie czytania napisu pozwólmy wędrować oczom w koło każdej litery i przez nią. W tym ćwiczeniu oczu można się również posłużyć rzucanymi kośćmi do gry. Nie musi być komplet, wystarczą chociaż dwie. Istotne jest to, by wzrok biegał od jednej do drugiej.

Ćwiczenie 4 – Oglądając telewizję czy wykonując czynności na komputerze, pamiętajmy o tym, aby wzrok nie zatrzymywał się w jednym miejscu, lecz ciągle wędrował po ekranie i wokół niego.

Ćwiczenie 5 – Osoby krótko lub dalekowzroczne powinny jak najczęściej wędrować wzrokiem pomiędzy dalekimi i bliskimi planami, między oddalonymi a bliskimi przedmiotami. Oczy ćwiczą wtedy zdolność dostosowywania się do różnych dystansów. Służy temu bardzo dobrze gra w piłkę, podrzucanie jej do góry, tenis stołowy, zabawa plastikowym latającym talerzem.

Masaż okolicy oczu i twarzy

Mięśnie dookoła oczu powinny być rozluźnione i elastyczne. U ludzi źle widzących są w stanie skurczu i słabe. Wcześniejsze ćwiczenia na poruszanie gałkami ocznymi działają również rozluźniająco na mięśnie. Ale ich napięcie równie skutecznie rozładowuje masaż.

Ćwiczenie – Siadamy, zamykamy oczy, relaksujemy się. Następnie opuszkami palców zaczynamy lekko opukiwać najpierw brwi, następnie powieki, skronie, przechodzimy do dolnej części oczodołów i policzków, dochodzimy do żuchwy i wracamy ku policzkom, koło nosa, wreszcie znowu w okolice oczu. Masaż kończymy delikatnie wodząc ruchem kolistym, od środka twarzy na boki, tak jakbyśmy chcieli rozsunąć niewidzialną zasłonę.

Solaryzacja

Dla naszych oczu światło słoneczne jest konieczne. Ożywia światłoczułe komórki siatkówki, odpręża wszystkie tkanki oka. Kilka minut dziennie „słonecznej kąpieli” oczu może być niezwykle przydatne w walce o lepsze widzenie.

Ćwiczenie – Siadamy wygodnie na krześle, leżaku, ławce w parku, odprężeni i wyluzowani. Naszą twarz zwracamy w kierunku słońca, mając zamknięte oczy. Robimy głową nieznaczne ruchy w prawo i w lewo, tak żebyśmy czuli rozluźniające się mięśnie twarzy, szyi i barków. I aby jak największa część siatkówki skorzystała z dobrodziejstwa promieni słonecznych. Pierwsze sygnały znużenia to znak, że trzeba zakończyć solaryzację.

Powyżej opisano tylko niektóre, wybrane, najprostsze ćwiczenia czy zabiegi. Mogą je praktykować wszyscy ci, którzy chcą lepiej widzieć – ludzie z typowymi wadami wzroku czyli krótko i daleko wzrokowcy, cierpiący na starczą dalekowzroczność, osoby, które mają kłopoty z oczami na skutek ich przemęczenia, przebytej choroby. Warto je również wykonywać choćby zapobiegawczo. Metoda doktora Batesa, jak również opracowana na jej bazie nowoczesna metoda zwana wizjonetyką, dysponuje szerokim wachlarzem najróżniejszych ćwiczeń, zabiegów i porad odnoszących się w zasadzie do wszystkich wad wzroku. Zainteresujmy się nimi. Są specjaliści, kursy, książki o metodzie dr Batesa. Pamiętajmy jednak, że do „wychowania” oczu na nowo potrzeba cierpliwości, systematyczności i czasu.







Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Ewa Parvi

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • nieknwencjonalne metody leczenia wad wzroku
  • lekarz holista
  • ćwiczenia na jaskre
  • bialko na poprawe wzroku
  • ćwiczące wzrok można go naprawić
  • zioła na poprawę wzroku
  • czy metoda dr Batesa mozna wyleczyc jaskre
  • doktor Bates
  • jaskra naturalne metody leczenia
  • leczenie wzroku batesa a jaskra

Babka lancetowata

Babka lancetowata – Plantago lanceolata L




Babka lancetowata jest byliną z rodziny Babkowatych, rosnąca na półkuli północnej. W kraju bardzo powszechna na całym obszarze. Spotykana na łąkach, pastwiskach, przydrożach i trawnikach oraz na polach jako chwast roślin uprawnych, szczególnie koniczyny. Babka posiada liście wydłużone, lancetowate lub równowąsko lancetowate, zebrane w przyziemną różyczkę. Kwiaty promieniste, niepozorne, drobne, obupłciowe, zebrane w kłos kulisty, jajowaty lub krótko walcowaty. Wysokość szypułki kwiatostanu to 5 -60 cm, korona brunatna, nitki pręcików białawe, pylniki żółtawe.

Do leczenia pozyskuje się liście w pełni wykształcone w czasie kwitnienia od maja do września, najlepiej bez ogonka, ponieważ ten trudno wysycha. Suszyć powinno się w suszarni ogrzewanej w temperaturze do 40°C, bo w warunkach naturalnych łatwo ciemnieją i tracą wartość. Surowcem jest liść babki lancetowatej – Folium Plantaginis lanceolatae. Takiego samego surowca dostarcza babka zwyczajna – Plantago maior L., powszechna w Europie bylina, rzadko występująca jako roślina jednoroczna. Rośnie w Polsce na trawnikach, łąkach, pastwiskach i przydrożach. Liść babki zwyczajnej – Folium Plantaginis maioris ma analogiczny skład chemiczny i podobne zastosowanie w lecznictwie do liścia babki lancetowatej. Babka zwyczajna, w przeciwieństwie do lancetowatej, często bywa zalecana w homeopatii.

W liściach babki wyodrębniono glikozyd aukubine, flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, związki śluzowe, pektyny i sole mineralne, a wśród nich krzemionka i sole cynku. Przetwory z liści babki lancetowatej i zwyczajnej wykazują działanie przeciwzapalne na błony śluzowe jamy ustnej i gardła oraz przewodu pokarmowego. Zmniejszają przekrwienie błon śluzowych oraz nadmierną przepuszczalność włosowatych naczyń krwionośnych. Oprócz tego działają bakteriostatycznie. Zaobserwowano też nieznaczne działanie wykrztuśne i rozkurczowe na mięśnie gładkie górnych dróg oddechowych. Odwary działają również nieco ściągające i słabo moczopędnie.

Z ostatnich badań wynika, że wyciągi wodne z liści babki lancetowatej, podawane doustnie, pobudzają wytwarzanie interferonu i antygenów wirusowych, a więc substancji chroniących organizm ludzki przed atakiem wirusów, a pośrednio – przed tymi rodzajami nowotworów, które są następstwem wtargnięcia do komórek odpowiednich wirusów onkogennych. Związkami czynnymi są m.in. wielocukry roślinne glukany lub aminoglukany o masie cząsteczkowej od 10 tysięcy do 100 tysięcy. Sok ze świeżych liści babki lancetowatej lub zwyczajnej lub odwar z wysuszonych liści powodują szybsze gojenie ran i odnowienie naskórka. W dawkach leczniczych nie stwierdzono szkodliwych objawów po przetworach z liści babki lancetowatej, jak też z babki zwyczajnej.

Liście babki lancetowatej używa się wewnętrznie najczęściej w mieszankach ziołowych. Odwary stosuje się doustnie w podostrych i przewlekłych nieżytach przewodu pokarmowego, bezkwaśności oraz uszkodzeniu błon śluzowych żołądka i jelit przez związki chemiczne lub endogenne toksyny bakteryjne, jak również w mało nasilonej biegunce. Wspomagająco we wrzodzie żołądka i dwunastnicy. Rzadziej w nieżytach górnych dróg oddechowych. Zewnętrznie odwary z liści babki stosuje się w postaci okładów na uszkodzenia skóry różnego pochodzenia, np. zakażenie bakteryjne. Także do obmywań w stanach zapalnych i świądzie sromu, a także do przemywań oczu w zapaleniu spojówek i powiek.

Przetwory z babki lancetowatej

Odwar z liści babki – Jedną łyżkę liści babki zalewamy 1.5 szklanki ciepłej wody i ogrzewamy do wrzenia. Gotujemy łagodnie pod przykryciem 5 minut. Odstawiamy na 10 – 15 minut i przecedzamy. Pijemy 2 – 3 razy dziennie po pół szklanki w nieżycie jelit i biegunce. Ten sam odwar można używać zewnętrznie do płukań, okładów i przemywań. Do oczu rozcieńczamy przegotowaną letnią wodą w proporcji 1:1.

Zioła przeciwbiegunkowe – Mieszamy po 15 g liści babki, kwiatów rumianku, kory dębowej, owoców borówki czarnej i ziela rdestu ptasiego oraz po 10 g kłącza pięciornika i porostu islandzkiego. Zalewamy jedną łyżkę ziół szklanką ciepłej wody i ogrzewamy do wrzenia. Gotujemy łagodnie pod przykryciem 3 – 5 minut. Odstawiamy na 15 min i przecedzamy. Pijemy 2 – 3 razy dziennie przed posiłkiem jedną szklankę jako środek przeciwzapalny, przeciwbólowy, osłaniający oraz przeciwbiegunkowy.

Zioła do okładów ocznych – Mieszamy po 20 g liści babki zwyczajnej albo lancetowatej i kwiatów malwy czarnej oraz po 10 g kwiatów jasnoty białej i kwiatów rumianku. Zalewamy pół łyżki mieszanki 2/3 szklanki wrzącej wody i naparzamy 15-20 min. Odstawiamy na 10 min i przecedzamy. Używamy do okładów na oczy jako środek przeciwzapalny, bakteriobójczy i osłaniający.

Syrop wykrztuśny – 100 g świeżych liści babki tniemy na małe kawałki, dodajemy 100 ml przegotowanej i ostudzonej wody. Miksujemy lub mielimy przez maszynkę, wyciskamy sok z miazgi, przesączamy i rozpuszczamy w nim 100 g cukru, po czym ogrzewamy do wrzenia. Rozlewamy do małych butelek i przechowujemy w lodówce. Przyjmujemy po 1 łyżeczce do ½ łyżki kilka razy dziennie jako środek wykrztuśny i przeciwkaszlowy dla dzieci i młodzieży.

Zioła przeciw żylakom odbytu – Mieszamy po 25 g liści babki lancetowatej i liści maliny oraz 100 g mieszanki ziołowej Vagosan. Do 2 litrów ciepłej wody dodajemy 5 – 6 łyżek ziół, ogrzewamy powoli do wrzenia, odstawiamy na 10 minut, przecedzamy wywar do miski i używamy do nasiadówki przez 10 – 15 minut w temp. 37-38°. Następnie odbyt osuszamy i smarujemy maścią nagietkową lub maścią Tormentiol albo Dermosan. Częstotliwość nasiadówek zależy od stanu zaawansowania choroby.

Źródło: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie – Aleksander Ożarowski i Wacław Jaroniewski







Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • dr różański dermosan
  • babka lancetowata tinctura
  • wyciag z babki lancetowatej
  • wyciąg wodny z babki lancetwatej
  • wodne wyciągi z liści
  • plantaginis maioris folium różański
  • lisc porostu islandzkiego
  • lancetowate liście masc
  • jak ztobić ekstrat z babki
  • garbnik z kory dębowej

Dokuczliwe zaparcia

Przeciwdziałanie zaparciom




Zaparcia są jedną z bardzo uciążliwych dolegliwości, które obecnie dość powszechnie występują. Można wyróżnić 4 rodzaje zaparć: przypadkowe, przewlekłe, nawykowe, wywołane przez zmiany organiczne w jelitach, oraz zaparcie wieku starczego. Do najczęstszych przyczyn tych przypadłości zaliczamy nieodpowiednie zestawienie produktów spożywczych, nieregularne posiłki, mało urozmaicone menu, siedzący tryb życia, niedostateczną ilość ruchu, żylaki odbytu, przyzwyczajenie się do używania preparatów przeczyszczających, a przede wszystkim brak błonnika w pożywieniu. Nie powinny być lekceważone także czynniki emocjonalne niepokój, lęk, zdenerwowanie.

Osoba odżywiająca się racjonalnie, przestrzegająca zdrowej diety z uwzględnieniem chleba razowego z pełnego przemiału, zjadająca systematycznie świeże owoce, warzywa i surówki w zasadzie nie cierpi na zaparcia. Jeżeli jednak, pomimo właściwego odżywiania i ruchliwego trybu życia, występują te dolegliwości, to trzeba codziennie rano, na czczo zjadać kilka lub kilkanaście suszonych śliwek, poprzedniego dnia wieczorem namoczonych w wodzie. Można również wypić szklankę zimnej, przegotowanej wody. Dobrze z zasady działa olej lniany lub zmielone w młynku nasiona lnu. Wystarczy 1 – 2 łyżeczki dziennie, napęczniałe w ciepłej wodzie, dodatkowo z 2 łyżkami otrąb pszennych.

Zaparcia likwidujemy także środkami, które mają w swym składzie korę kruszyny, np. Cholegran, Normogran, Neonormakol, Rhelax. Przyjmujemy 1 – 2 łyżeczki na noc. Z innych ziół dobre jest ziele dziurawca, kłącze rzewienia, anyż, liść prawoślazu, korzeń lukrecji, kwiat lawendy, korzeń biedrzeńca, korzeń omanu, korzeń arcydzięgla, liść mięty. Bierzemy 2 – 3 lub więcej rodzajów tych ziół i mieszamy razem, parzymy w szklance wody lub robimy odwar, jeżeli są to korzenie.

W przypadku wyjątkowo dokuczliwego zaparcia można robić zimne okłady na brzuch. Namaczamy lnianą ściereczkę w roztworze złożonym z polowy szklanki zimnej wody i pół łyżki octu. Owijamy się ciepłym, suchym ręcznikiem oraz wełnianym kocem. W leczeniu i przeciwdziałaniu zaparciom wyjątkową rolę odgrywa właściwa ilość błonnika w pożywieniu. Za dzienną normę uważa się ok. 35 g. Przy zaparciach chronicznych można tę ilość podnieść do 50 – 70 g dziennie.

Źródło: Apteka natury – Jadwiga Górnicka







Mieszanka na zaparcia wg Wojciecha Biernata

Owoc jarzębiny
Kora kruszyny
Liść mięty
Liść melisy
Koszyczek rumianku
Ziele krwawnika
Ziele rdestu ptasiego
Owoc kopru
Ziele fiołka trójbarwnego
Kwiat kasztanowca

Po starannym wymieszaniu wszystkich ziół do szklanki wsypujemy jedną łyżkę i zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 20 – 25 minut, przecedzamy. Pijemy 30 minut przed jedzeniem, 3 szklanki dziennie.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • uciążliwe zaparcia
  • zaparcia dokuczliwe

Wrzos zwyczajny

Wrzos zwyczajny Calluna vulgaris (L.) Salisb.




Wrzos zwyczajny Jest półkrzewem z rodziny Wrzosowatych, spotykany pospolicie na półkuli północnej. W Polsce występuje powszechnie na terenach nizinnych oraz w górach na wrzosowiskach i w suchych lasach sosnowych lub brzozowych, w miejscach słonecznych i piaszczystych. Wrzos posiada łodygi rozgałęzione, gałązki gęsto ulistnione. Liście równowąskie, drobne, z dwoma ostrymi uszkami w nasadzie. Kwiaty promieniste, różowe, długości 3 do 4 mm w jednostronnych wielokwiatowych gronach na szczytach gałązek.

Do cele lecznicze pozyskuje się od sierpnia do września górne części rozkwitających gałązek wrzosu i suszy w naturalnych zacienionych i przewiewnych suszarniach, rozłożone cienką warstwą. Po wysuszeniu osmykuje się kwiaty ręcznie, później odsiewa zanieczyszczenia i gałązki na sitach. Otrzymany surowiec to kwiat wrzosu – Flos Callunae, syn. – Flos Ericae.

Kwiat wrzosu posiada około 7% garbników, flawonoidy (m.in. kwercetynę i mirycetynę oraz ich aglikony), glikozyd fenolowy arbutynę, olejek eteryczny, alkaloid erykodynę, kwasy organiczne, jak fumarowy, związki polifenolowe, związek goryczowy i sole mineralne bogate w krzemionkę.

Przetwory z kwiatów wrzosu zwiększają ilość wydalanego moczu, co jest zasługą flawonoidów. Działają także lekko rozkurczowo, a prócz tego przeciwbakteryjnie, ale tylko w przypadku alkalicznego odczynu moczu, bowiem glikozyd arbutyna ulega wtedy hydrolizie, uwalniając pochodną fenolową, hydrochinon. Słabe własności przeciwbakteryjne posiadają również związki polifenolowe, zbliżone do garbników.

Garbniki znajdujące się w surowcu uniemożliwiają rozwój flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym i w niedużym stopniu zmniejszają jego stan zapalny. Związek goryczowy zaś zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, poprawia procesy trawienia i wzmaga łaknienie. Dobre efekty uzyskuje się w połączeniu z innymi, podobnie działającymi surowcami. Przetwory z kwiatów wrzosu używane w zalecanych dawkach nie wywierają działania szkodliwego.

Wyciągi z wrzosu stosuje się najczęściej w stanach zapalnych dróg moczowych, jak również pomocniczo w kamicy moczowej. Pożądane jest jednak doprowadzenie odczynu moczu do alkalicznego (pH 7,2-8,0). Napar z kwiatów wrzosu stosuje się także w nieżycie żołądka i jelit, łagodnych biegunkach, bezsoczności i braku łaknienia.

Przetwory z kwiatów wrzosu

Napar z kwiatów wrzosu – 1 – 1.5 łyżki kwiatów zalewamy w termosie dwoma szklankami wrzącej wody, zamykamy i odstawiamy na 1 godz. Pijemy 1/3-1/2 szklanki 2 – 4 razy dziennie po jedzeniu jako środek moczopędny i odkażający drogi moczowe lub na 30 min przed posiłkiem jako środek żołądkowy, regulujący trawienie.

Zioła w kamicy moczowej – Mieszamy po 50 g kwiatów wrzosu, kwiatów wiązówki i ziela rdestu ptasiego oraz po 25 g ziela uczepu trójlistkowego i liści mięty pieprzowej. Zalewamy trzy łyżki ziół trzema szklankami wrzącej wody i naparzamy pod przykryciem 15 – 20 minut. Odstawiamy na 15 min i przecedzamy. Pijemy 2/3 – 1 szklankę trzy razy dziennie po posiłkach w kamicy szczawianowej.

Zioła w zakażeniu dróg moczowych – Mieszamy po 50 g kwiatów wrzosu i kwiatów nagietka oraz po 25 g kwiatów kasztanowca, korzenia omanu, ziela tymianku i kwiatów bzu czarnego. Wsypujemy 2.5 łyżki ziół do termosu i zalewamy trzema szklankami wrzącej wody. Po 1 godzinie pijemy 2/3 szklanki 3 do 4 razy dziennie jako środek bakteriobójczy, przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny i wzmacniający naczynia włosowate w ostrym i w przewlekłym infekcyjnym zapaleniu dróg moczowych oraz w nieżycie żołądka i jelit. Można do każdej porcji naparu dodać 3 – 5 kropli Propolanu. Najpierw sprawdzamy, czy nie ma uczulenia na propolis.

Zioła o działaniu moczopędnym – mieszamy równe ilości kwiatów wrzosu, kwiatów chabru bławatka, kwiatów wiązówki, liści brzozy i ziela połonicznika. Zalewamy 2 – 3 łyżki mieszanki trzema szklankami ciepłej wody i pod przykryciem ogrzewamy do wrzenia, ale nie gotujemy. Odstawiamy na 15 minut i przecedzamy do termosu. Pijemy 3 – 4 razy dziennie 2/3 – 1 szklankę pomiędzy posiłkami jako środek moczopędny i odkażający drogi moczowe, w szczególności pęcherz. Także w kamicy moczowej.

Zioła w zapaleniu miedniczek nerkowych – Mieszamy 100 g liści borówki brusznicy, po 50 g kwiatów wrzosu i ziela skrzypu oraz 20 g liści brzozy i liści orzecha włoskiego. Zalewamy dwie łyżki ziół 2.5 szklanki ciepłej wody i odstawiamy na 1 godzinę do napęcznienia. Następnie gotujemy powoli pod przykryciem 3 min. Odstawiamy na 10 min i przecedzamy. Pijemy 3 – 4 razy dziennie ½ – 2/3 szklanki pomiędzy posiłkami.







Źródło: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie – Aleksander Ożarowski i Wacław Jaroniewski

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • kwiat wrzosu
  • wrzos leczenie
  • kwiat wrzosu przeciwwskazania
  • wrzos zwyczajny kwiat właściwości
  • wrzos właściwości
  • kwiat wrzosu działanie
  • kwiat wrzosu działanie lecznicze
  • wrzos wlasciwosci lecznicze
  • kwiat wrzosu wlasciwosci
  • kwiat wrzosu zastosowanie

Ostrożeń warzywny

Ostrożeń warzywny – Cirsium oleraceum Scop.




Jest wieloletnią rośliną, podobną do ostu, przynależną do rodziny Złożonych. Powszechna prawie na terenie całej Europy z wyjątkiem obszaru śródziemnomorskiego, także wokół Morza Czarnego i na Syberii. W Polsce spotykana na rejonach nizinnych i w okolicach podgórskich na łąkach, brzegach rowów, w wilgotnych zaroślach i na torfowiskach. Ostrożeń wykształca prawie poziome, walcowate kłącze, z którego wydaje łodygę wysoką do 30 cm, rozgałęzioną i nagą. Liście odziomkowe ogonkowe, duże, lirowato pierzastodzielne o odcinkach podłużnie jajowatych, kolczasto ząbkowanych. Liście łodygowe mniejsze, siedzące, jajowato lancetowate, także kolczasto ząbkowane. Kwiatostany koszyczki o długości do 3 cm, skupione na szczycie po kilka i otoczone małymi bladożółtymi liśćmi. Kwiaty tylko rurkowe, jasnożółte. Owocem jest niełupka z białym puchem kielichowym. Czas kwitnienia przypada od lipca do września.

Do leczenia ścina się całe pędy na początku kwitnienia, odrywa od łodyg liście razem z koszyczkami i otaczającymi je małymi liśćmi, później suszy w miejscu przewiewnym i zacienionym albo w suszarni ogrzewanej w temp. do 30°. Otrzymuje się ziele ostrożenia warzywnego – Herba Cirsii oleracei. Podobnego surowca dostarcza ostrożeń polny – Cirsium arvense Scop., który ma kwiaty jasnopurpurowe, spotykany jako pospolity chwast na polach uprawnych, nazywany ostem polnym, występujący także na pastwiskach i przydrożach. Przypuszczalnie surowiec w sprzedaży jest mieszaniną obu przedstawionych gatunków. Czasami zbiera się także korzeń ostrożenia warzywnego – Radix Cirsii oleracei.

W składzie ziela ostrożenia znajduje się mieszanina co najmniej 7 flawonoidów, m.in. linaryna (0,7%), czyli akacetyno-7-rutynozyd, oraz pektolinaryna (0,31%), czyli pektolinarygenino-7 rutynozyd. Prócz tego wykryto obecność trójterpenów (m.in. taraksasterolu i β-amyryny), fitosteroli, jak stygmasterol, garbników pochodnych pirokatechiny, pektyn, karotenoidów, węglowodorów, żywicy i soli mineralnych. Bardzo podobny skład ma ziele ostrożenia polnego.

Ostrożeń był bardzo długo używany w medycynie ludowej. Wierzono, że ma fenomenalną, prawie magiczną moc i nazwano go czarcim żebrem, a na obszarze Wielkopolski i Pomorza był sprzedawana na targowiskach i dostępny w aptekach. Dzisiaj już wiadomo, że wykazuje działanie moczopędne oraz ogólnie odtruwające, ułatwiające usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii, zwane dawniej czyszczącym krew, które przypisuje się obecności flawonoidów.

Z badań wynika, że ostrożeń posiada także właściwości ogólnie wzmacniające i być może, zwiększające odporność organizmu, tym bardziej że posiada związki trójterpenowe, podobne do tych, które posiada korzeń mniszka lekarskiego. Oprócz tego ostrożeń działa przeciwkrwotocznie. Podany bezpośrednio na skórę jako okład czy kąpiel, wykazuje działanie przeciwzapalne. Istnieje pogląd, naukowo nie udowodniony, że wartość leczniczą posiada tylko wysuszone ziele lub korzeń ostrożenia, a świeże jest bez wartości. Przetwory z ostrożenia używane w zalecanych dawkach leczniczych nie powodują działania szkodliwego dla zdrowia.

Ziele i korzeń ostrożenia mają zastosowanie jako środki moczopędne i przeciwzapalne, ale tylko w odpowiednich mieszankach ziołowych, a nie oddzielnie. Wyciągi z tych surowców mają zastosowanie pomocniczo w reumatoidalnym zapaleniu stawów i mięśni, w dnie, w dolegliwościach nerek powodujących zmniejszenie wydalania moczu oraz w niektórych schorzeniach skórnych. Wyciągi te można także zalecić zewnętrznie w zapaleniu spojówek, świądzie skóry, wysypce alergicznej, trądziku, uszkodzeniu naskórka, oparzeniach termicznych i słonecznych I stopnia, żylakach podudzi, łupieżu i wypadaniu włosów oraz w postaci kąpieli dla pielęgnacji skóry.

Odwar z ziela ostrożenia – 1.5 łyżki rozdrobnionego ziela zalewamy dwoma szklankami ciepłej wody. Ogrzewamy pod przykryciem do wrzenia i gotujemy powoli 5 – 10 minut. Odstawiamy na 5 minut i przecedzamy do termosu. Pijemy 2-3 razy dziennie ½ – 2/3 szklanki na 1 godzinę przed jedzeniem jako środek moczopędny i ogólnie wzmacniający. Zewnętrznie używa się do okładów, obmywań, kompresów, nasiadówek i kąpieli oraz do zmywania owłosionej skóry głowy.

Nalewka ostrożeniowa – 25 g dokładnie rozdrobnionego ziela zalewamy 250 ml alkoholu 70% i macerujemy 2 tygodnie, co jakiś czas wstrząsając. Następnie przecedzamy, ziele wyciskamy, płyny łączymy i przesączamy przez watę. Pijemy 30 kropli do 1/2 łyżeczki w 1/4 szklanki wody 2 – 4 razy dziennie pomiędzy posiłkami, w zależności od nasilenia objawów chorobowych, jako środek moczopędny, przeciwzapalny i wzmacniający. Nalewka działa silniej od odwaru, ponieważ związki czynne ostrożenia są trudno rozpuszczalne w wodzie, a łatwo w alkoholu.

Zioła „czyszczące krew” – mieszamy po 50 g ziela ostrożenia i liści brzozy oraz po 25 g kwiatów wrzosu, kwiatów bzu czarnego, kwiatów jasnoty białej i kwiatów chabru. Do 1.5 – 2 łyżek ziół dodajemy w termosie 2 – 2.5 szklanki gotującej wody i zamykamy na godzinę. Pijemy po 2/3 szklanki naparu trzy razy dziennie pomiędzy posiłkami w zaburzeniach objawiającymi się odczynami skóry. Pomocniczo w reumatyzmie i artretyzmie.







Źródło: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie – Aleksander Ożarowski Wacław Jaroniewski

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • oset polny właściwości lecznicze
  • ostrożeń polny
  • korzeń ostrożenia
  • ostrożeń polny właściwości lecznicze
  • ostrożen polny zastosowanie
  • ostrożeń warzywny
  • oset polny zastosowanie
  • oset polny
  • Ziele Ostrożenia Zastosowanie
  • oklady z ostrozenia