Category Archives: Zdrowe odżywianie

Awokado

Awokado – Persea Scheffer


Przed wiekami Aztekowie nazywali owoc awokado masłem boga. Inna nazwa awokado to smaczliwka. Awokado, hodowane były przez wieki przez Indian jako afrodyzjak. Indiańscy szamani, używali zarówno owoc jaki i liście oraz korę w likwidowaniu gorączki, chorób kobiecych i wielu innych dolegliwości. Wystarczy zjadać jedno awokado w tygodniu, a dostarczymy organizmowi wszystko co najlepsze. Wyciąg z awokado wykorzystywany jest do produkcji leków, używanych w głównej mierze w reumatologii jak i do wyrabiania kosmetyków. Awokado posiada więc pozytywne wielokierunkowe zastosowanie i działanie.

Co zawiera awokado?

Avokado Awokado pochodzi z Meksyku. Owoc ten rośnie na wysokich drzewach w klimacie tropikalnym i subtropikalnym. Z wyglądu trochę podobny jest do gruszki. Zaliczany jest do pestkowców z jadalnym miąższem. Jest trochę większy od cytryny. Posiada wyjątkowo długi okres dojrzewania – najczęściej trwa on 6 – 8 miesięcy. Awokado jest bardzo wartościowe, ponieważ zawiera mało węglowodanów, za to duże ilości cennych tłuszczy omega – 3, białka oraz witaminy: A, B1, B2, C, PP, K i H, kwas pantotenowy, pierwiastki: wapń, potas, miedź i fosfor.

Poza tym awokado ma 66 % wody. Zjedzenie 100 gramów awokado daje 180 – 220 kcal. energii. Awokado nie zawiera cholesterolu ani sodu. Jego dość duża pestka nie jest jadalna. W niektórych krajach używane jest jako zamiennik tłuszczów zwierzęcych. Miąższ dojrzałego awokado rozsmarowuje się najzwyczajniej jak masło. Awokado można jeść w postaci sałatek oraz przystawek. Przez dodanie soku z cytryny zapobiegamy brunatnieniu jego miąższu.

Jak działa na organizm

Awokado przez zawartość wielu cennych składników wpływa korzystnie na mózg, serce, zapobiega nadciśnieniu tętniczemu, poprawia przemianę materii i doskonale oczyszcza organizm z toksyn. Cechy oczyszczające zawdzięcza znajdującemu się w nim glutationu, który neutralizuje wolne rodniki i oczyszcza ciało z pestycydów. Glutation nazywany jest często królem przeciwutleniaczy. Witaminy E oraz B znajdujące się w owocu awokado pomagają w łagodzeniu stresu i problemów z płodnością tak u kobiet jak i mężczyzn. Polecane jest dla ludzi chorujących na stłuszczenie wątroby i zaburzenia przemiany tłuszczów, ponieważ zawarta w nim miedź normuje funkcje wątroby i ustępowanie jej stłuszczenia.

Avocado przekrojPonadto z sukcesem mogą go jeść osoby chorujące na wirusowe zapalenie wątroby typu „C”, nosiciele wirusa HCV. Witamina B6 znajdująca się w awokado pomaga łagodzić nagłe zmiany nastroju u kobiet, którym dokucza zespół napięcia przedmiesiączkowego. Jest również stosowane w profilaktyce i leczeniu impotencji. Owoce awokado korzystne są ponadto dla osób mającym anemię, problemy żołądkowe i trawienne. Awokado jest wyjątkowo wartościowym owocem dla cukrzyków ze względu na to, iż prawie w ogóle nie mają cukrów.

Zdrowie dzięki awokado

Mózg i układ nerwowy – w awokado znajdują się wartościowe dla mózgu kwasy tłuszczowe omega – 3 oraz witamina E. Dzięki tym składnikom awokado przeciwdziała chorobie Alzheimera. Dzięki znajdującego się w awokado kwasowi foliowemu zapobiega udarom mózgu.

Stany przedcukrzycowe i cukrzyca typu 2 – dzięki wartościowym dobroczynnym kwasom tłuszczowym awokado przeciwdziała lub odwraca oporność insulinową, jedną z przyczyn cukrzycy typu 2. Poza tym dzięki dużej zawartości rozpuszczalnego błonnika zapobiega wahaniom poziomu cukru we krwi.

Serce i układ krążenia – zawarte w nim jednonienasycone tłuszcze ochraniają serce i pomagają obniżać ciśnienie krwi. Jednonienasycone tłuszcze zawarte w awokado zmniejszają poziom LDL – „złego” cholesterolu i triglicerydów, a podwyższają we krwi HDL – „dobry” cholesterol. Poza tym w awokado mamy witaminę B6 oraz kwas foliowy, które regulują poziom homocysteiny. Za wysoki poziom homocysteiny jest przyczyną chorób serca, naczyń krwionośnych i zawału serca. Dzięki połączeniu potasu i tłuszczów omega – 3 oraz kwasem oleinowym awokado reguluje ciśnienie krwi i przeciwdziała nagłym jego skokom.

Stawy - wyciąg z owoców awokado cechuje się wyjątkowo korzystnym oddziaływaniem w obrębie chrząstki stawowej, trzymając ją w dobrej kondycji i pozytywnie wpływając na pracę jej komórek. Składniki ekstraktu odżywiają chrząstki i są niezbędne do utrzymania odpowiedniej ilości mazi stawowej zarówno stawów kończyn, jak i kręgosłupa.

Przemiana materii – awokado poprawia metabolizm i sprzyja zmniejszeniu masy ciała, daje uczucie sytości i reguluje procesy trawienne. Jest to wyjątkowo ważne u diabetyków oraz osób z nadwagą. Wprawdzie owoc awokado ma dużo kalorii, ale dzięki swojemu składowi i działaniu nie tuczy, co jest ciekawym paradoksem.

Psychika – awokado wpływa korzystnie na samopoczucie psychiczne, likwiduje stres i zmniejsza możliwość depresji.

Oczy – jednym ze składników awokado jest wartościowa luteina czyli karotenoid. Luteina jest antyoksydantem, który zabezpiecza oczy przed uszkodzeniami spowodowanymi stresem, negatywnym promieniowaniem, prowadzącymi do osłabienia wzroku, pogorszenia widzenia, zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej. Poprawia widzenie i wzrok.

Ciąża – znajdujący się w awokado kwas foliowy jest często polecany kobietom w ciąży, aby wspomóc rozwój mózgu płodu oraz innych narządów. Zabezpiecza on układ nerwowy rozwijającego się w łonie matki płodu przed groźnymi wadami cewy nerwowej, w tym przed rozszczepem kręgosłupa.

Higiena jamy ustnej – awokado usuwa nieprzyjemny zapach z ust. Jest jednym z najlepszych naturalnych produktów, który czyści jamę ustną i usuwa z niej przykry zapach. Czyści żołądek, jelita, co jest najczęściej powodem tego właśnie problemu.

Naturalny probiotyk – przez zawartość w awokado wielu naturalnych składników, takich jak polifenole i flawonoidy, które mają właściwości przeciwzapalne, pomaga on likwidować wiele stanów zapalnych, pobudzając organizm do walki z infekcjami. Łagodzi również stany po zastosowaniu antybiotyków.

Żołądek i jelita – składniki odżywcze i enzymy znajdujące się w owocu awokado zmniejszają stany zapalne w żołądku. To także poprawia zdolność ciała do wchłaniania karotenoidów i substancji odżywczych.

Nowotwory - awokado może zabezpieczyć przed nowotworem prostaty i rakiem piersi.


Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Paweł Glugla
Źródło foto – Wikipedia

Homocysteina – cholesterol XXI wieku


Czym jest homocysteina, na którą mówi się cholesterol XXI wieku? U wielu ludzi zmniejszenie stężenia cholesterolu nie jest wystarczająco skuteczne w przeciwdziałaniu miażdżycy. Fakt ten stał się powodem do poszukiwania nowych czynników ryzyka miażdżycy. W ostatnich latach do rangi ważnego czynnika zagrożenia miażdżycą urosła homocysteina, związek, który nie jest składnikiem naszej diety.

Homocysteina to rodzaj aminokwasu znajdującego się w organizmie człowieka. We krwi pojawia się w efekcie trawienia pokarmów posiadających białko. Niewielka jej ilość jest konieczna do normalnego funkcjonowania organizmu, jednak jej zbyt wysoki poziom uszkadza naczynia krwionośne i wiąże się z problemami miażdżycowymi i zakrzepowymi. W wielu przypadkach to nie za wysoki poziom cholesterolu, a stężenie homocysteiny powoduje wystąpienie zawału serca.

Badanie poziomu homocysteiny zaleca się pacjentom z obciążeniem genetycznym ryzyka zawału serca i udaru mózgu oraz choroby wieńcowej. Jej poziom można badać w moczu lub krwi. Badanie robi się na czczo. 10 – 12 godzin przed badaniem nie wolno jeść ani pić niczego poza wodą. W moczu homocysteina w ogóle nie powinna występować, dlatego wynik dodatni badania poziomu homocysteiny w moczu zawsze świadczy o nieprawidłowościach. We krwi norma wynosi 5 – 14 mol/l. Jednak juz ok. 11 – 13 mol/l może zacząć uszkadzać tkanki.

Skąd homocysteina?

Przyczyną zbyt dużego stężenia homocysteiny w krwi może być palenie papierosów, picie dużych ilości kawy, nadmierne zażywanie niektórych leków lub czynniki genetyczne. Wyjątkowo jej duże stężenie może być spowodowane niedoborem witamin B6, B12 i kwasu foliowego – czyli nieodpowiednia dieta. Uzupełnienie tych witamin w organizmie skutkuje spadkiem poziomu homocysteiny aż o 30 %. Homocysteina jest wyjątkowo silnym oksydantem. Zwiększenie homocysteiny o każde 5 mol/litr powoduje poważne ryzyko ciężkiej choroby.

Czym się leczyć?

Farmaceutycznego leku, który zmniejsza poziom homocysteiny nie ma. Firmy farmaceutyczne nie są tym zainteresowane nie wytwarzając i nie sprzedając na to lekarstw. A że ludzie umierają? Na ich leczeniu nie da się zarobić, wiec się nie informuje o niebezpieczeństwie. I chociaż wysokie stężenie homocysteiny uszkadza kości, mocno podnosi ryzyko rozwoju choroby Alzheimera, jest jednym z czynników – a może nawet główną przyczyną rozwoju schizofrenii, medycyna wcale się tym nie przejmuje. Efektywne zmniejszanie poziomu homocysteiny wymaga przyjmowania jednocześnie 3 witamin B6, B12 i kwasu foliowego. Najlepiej przestrzegać właściwej diety, można też stosować odpowiednie suplementy.

W czym jest kwas foliowy?

Duże ilości kwasu foliowego znajdujemy w świeżych warzywach, mających zielone liście, takich jak: sałata, szpinak, kapusta, brokuły, szparagi, kalafior, brukselka, jak również w pomidorach, grochu, fasoli, soczewicy, soi, burakach. Znaczne jego ilości mają drożdże piwne i wątroba. Znajduje się również w jajkach, pszenicy oraz w soku pomarańczowym i w awokado. Kwas foliowy nie jest kumulowany w organizmie, dlatego trzeba regularnie go uzupełniać. Przez długie przechowywanie i przetwarzanie warzyw czy produktów zmniejsza się ilości witamin. Świeże liście sałaty lub szpinaku trzeba zjadać na surowo w surówkach i sałatkach.

Źródło witaminy B6 i B12

Dobrymi źródłami witaminy B6 są ryby, gotowane mięso, ziemniaki i inne warzywa skrobiowe, banany, płatki śniadaniowe wzbogacone w witaminę o B6, warzywa liściaste i produkty zbożowe pełnoziarniste. Witamina B12 znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego, przede wszystkim w podrobach, rybach, jajach oraz w mleku i jego przetworach np. w serach dojrzewających. Nie występuje natomiast w produktach zbożowych, owocach czy warzywach. Najlepszym źródłem witaminy B12 są owoce morza – kraby, małże, ostrygi.

Gotowe preparaty

Leki do nabycia bez recepty o wielokierunkowym pozytywnym działaniu na organizm:

Cardiosanol – tabletki. W skład leku wchodzi: wyciąg z otrębów ryżowych, kwas foliowy, witaminy B6 i B12. Zmniejsza stężenie LDL złego cholesterolu, równocześnie zwiększa poziom dobrego cholesterolu (HDL). Po zastosowaniu leku zauważono także znaczące obniżenie poziomu triglicerydów w osoczu krwi.

Colesterbe kapsułki. Preparat łączy korzystne działanie policosanoli wytworzonych z otrąb ryżu oraz gamma – oryzanolu uzyskanego z oleju ryżu. Gamma – oryzanolu wspomaga zmniejszenie wchłaniania cholesterolu z pożywienia, policosanole wspomagają organizm w zmniejszeniu cholesterolu.

Oliwka – kapsułki. Ekstrakt z liści oliwki zmniejsza ciśnienia krwi oraz obniża poziom cholesterolu, wspomaga prawidłową pracę naczyń wieńcowych. Używanie wyciągu z liści oliwki zalecane jest przede wszystkim w diecie osób posiadających niedokrwienie serca oraz w przeciwdziałaniu miażdżycy.

Winogrocaps – kapsułki. Polecany głównie dla osób stosujących dietę bogata w tłuszcze zwierzęce oraz w zapobieganiu miażdżycy.

Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Stanisław Leśny


Miód w leczeniu chorób skóry

Leczenie chorób skóry i błon śluzowych


W zachodniej literaturze medycznej czytamy, że miód okazał się doskonałym środkiem w infekcjach chirurgicznych. U pacjentów z zakażonymi ranami pooperacyjnymi, przewlekłymi owrzodzeniami i ropniami miód uzyskiwał lepsze rezultaty lecznicze niż antybiotyki. Ponadto używanie miodu na oddziałach chirurgicznych efektywnie chroniło przed infekcjami ran szczepami szpitalnymi oraz pozwalało na wykonanie przeszczepów skóry i amputacji kończyn bez powikłań. Zauważono, że działa on nie tylko na ropotwórcze bakterie tlenowe, takie jak Staphylococcus aureus i Pseudomonas aeruginosa, ale także na bardzo dużo gatunków bakterii beztlenowych, między innymi na formy wegetatywne zgorzeli gazowej Clostridium perfringens.

Miód używany jest przez zachodnich chirurgów również w kuracji ran oparzeniowych. Dla przykładu 14 dniowe leczenie miodem oparzeń zabezpieczało je w 87% przed infekcjami, w porównaniu do 10% ran oparzeniowych leczonych srebrową pochodną sulfadiazyny. Wykazano przy tym, że miód wspomaga proces gojenia rany przez oczyszczanie jej z chorej tkanki, tworzenia zdrowej tkanki ziarninowanej, wchłaniania płynu obrzękowego i ropy, jak również zabezpieczenia przed wtórną infekcją drobnoustrojami.

Z profesjonalnych czasopism lekarskich wynika, że miód używany jest w kuracji owrzodzeń na tle cukrzycowym, zainfekowanych ran odleżynowych i nowotworowych, zwłaszcza u starszych osób, jak również owrzodzeń zgorzelinowych i gruźliczych. Przykładem może być chory z raną odleżynową na kostce, która pomimo długiej kuracji powiększała się i groziła amputacją nogi. Codzienne umieszczanie na ranie miodu pod opatrunkiem z gazy już po kilku dniach spowodowało zmniejszenie się rany o około 1 cm. Z czasem dno rany uległo ukrwieniu i zaczęło pokrywać się ziarniną. Po trzech miesiącach rana była zagojona.

Źródło: Leczenie miodem – Bogdan Kędzia, Elżbieta Hołderna-Kędzia
Polski Związek Pszczelarski, Warszawa 1998 r.



Incoming search terms:

  • miód w leczeniu chorób skóry
  • euceryna na srom

Dynia


Miąższ dyni jest bardzo zasobny w włókna roślinne oraz pektyny, a przy tym niebywale niskokaloryczny. Dzięki tym właściwościom często stosowany jest w kuracjach odchudzających, jak również jako lek przeciw zaparciom, zaburzeniom trawiennym oraz przy dużym poziomie cholesterolu we krwi. Zaś wartość odżywcza dyni jest dość duża, znacznie większa niż ogórka. W miąższu wyodrębniono cukry, pektyny, kwasy organiczne, fitosterole. Wyjątkowo wartościowe są dynie o pomarańczowym miąższu, im bardziej intensywny kolor, tym więcej posiadają karotenu, czyli prowitaminy A.

Miąższ to bogate źródło witamin z grupy B, takich jak kwas foliowy, niacyna – witamina PP, pirydoksyna – witamina B6, tiamina – witamina 81, kwas pantotenowy, jak również związków mineralnych, szczególnie fosforu, miedzi, wapnia, magnezu i potasu. Ze względna alkaliczne składniki mineralne wykazuje odkwaszające działanie na organizm. Zobojętnia nadmiar kwasów żołądkowych i przeciwdziała powstawaniu wrzodów w przewodzie pokarmowym.

Dieta w kolorze pomarańczowym

Dynię zaliczamy do warzyw najbardziej zasobnych w karotenoidy, czyli barwniki roślinne o żółtym, pomarańczowym i czerwonym kolorze. Odmiany dyni o ciemnopomarańczowym miąższu zawierają więcej karotenoidów niż marchew. Karotenoidy są w miarę potrzeby przerabiane przez zdrowy układ pokarmowy w witaminę A. Zarówno witamina A jak i karotenoidy nawet nie przerobioną w witaminę A mają właściwości przeciwutleniające chroniące organizm przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.

Karotenoidy podnoszą odporność na choroby, pobudzają wytwarzanie enzymów detoksyfikujących, ochraniają błony śluzowe przewodu pokarmowego i dróg oddechowych przed zakażeniami, zapobiegają miażdżycy i chorobom serca, opóźniają starzenie się, minimalizują ryzyko pojawienia się nowotworów, zmniejszają negatywne skutki radioterapii i chemioterapii. Zalecane są chorym z problemami skórnymi, głównie z łuszczycą, trądzikiem, egzemą, przy pękających opuszkach palców czy spękanych piętach.

Leczy żołądek

Dynia leczy, regeneruje siły i odmładza organizm. Wykazuje działanie chłodzące i nawilżające. Zarówno surowy miąższ, jak i gotowany czy pieczony powinien widnieć w menu w chorobach onkologicznych wszelakiego umiejscowienia, przy rozstrojach nerwowych, w problemach z zaśnięciem, przemęczeniu fizycznym i umysłowym, obrzękach, anemii, gorączce. Systematyczne jedzenie dyni w dowolnej postaci przeciwdziała bólom serca, czy to od stresu, czy depresji, czy zmian pogody.

Cierpiącym na dolegliwości żołądka i jelit zaleca się spożywać codziennie przez 2 – 3 miesiące dynię gotowaną lub pieczoną, zaczynając od kilku łyżek i powoli zwiększając porcje do 150 g dwa razy dziennie. Po kilku dniach ustępują objawy podrażnienia żołądka takie jak zgaga, mdłości, gorycz w ustach, wzdęcia i bóle żołądka, długotrwałe zaparcia, poprawi się apetyt i przyswajanie pokarmów. Miąższ dyni pozytywnie działa na wszelkie procesy biochemiczne w wątrobie. Przemianę materii poprawia dostępny w handlu olej z dyni.

Zamiast solarium

Spożywając pokarmy z dużą zawartością karotenoidów skóra dostaje brzoskwiniowego odcienia bez konieczności opalania się na plaży czy pójścia do solarium. Kiedy zaś leżakujemy na plaży taka dieta przyspiesza opalanie, minimalizuje szkodliwe działanie promieni ultrafioletowych, gwarantuje trwalszą opaleniznę. Papka ze świeżego miąższu lub odwary z gotowanej dyni zmniejszają ból i pieczenie skóry po oparzeniach, w tym także poparzeniach słonecznych. W kosmetyce miąższ dyni używa się jako składnik maseczek upiększających, przede wszystkim dla cery suchej.

Pasta ze zmiksowanych pestek dyni oczyszcza i zmiękcza skórę. Miąższ dyni oprócz dobrze znanego betakarotenu zawiera wiele innych karotenoidów, w tym konieczna dla prawidłowego funkcjonowania oczu zeaksantyna i luteina, które łagodzą zmęczenie oczu, poprawiają proces widzenia, zwiększają zdolność widzenia w ciemności, przeciwdziałają astygmatyzmowi i zaćmie, chronią żółtą plamkę przed degeneracją.

Na kłopoty z nerkami

Miąższ lub sok wyciśnięty z dyni to wartościowy środek o łagodnym działaniu moczopędnym. Sprzyja wydalaniu z organizmu nadmiaru płynów, usuwa z tkanek toksyny i zbyteczne produkty przemiany materii. Używany jest w kuracjach odtruwających, niekiedy razem z sokiem z marchwi lub z jabłek. Ugotowany miąższ z dodatkiem kaszy jaglanej lub ryżu stosuje się w diecie przy obrzękach związanych z chorobami sercowo – naczyniowymi, przy chorobach nerek i pęcherza moczowego, nadciśnieniu, zaburzeniach przemiany materii. Korzystne dla pracy układu wydalniczego są także nasiona dyni. Codzienne zjadanie 5 do 10 gram pestek przeciwdziała tworzeniu się kamieni w nerkach, łagodzi podrażnienia pęcherza i cewki moczowej. Dobre efekty zjadania nasion zauważono u dzieci mimowolnie moczących się w łóżku oraz przy nieotrzymaniu moczu. Systematyczne jedzenie dyni pomaga również usuwać śluz z płuc, oskrzeli i gardła.

Pomyśl o cynku

Nasiona dyni to najlepsze naturalne źródło cynku. Ten istotny dla zdrowia minerał zwiększa odporność, zmniejsza podatność na ewentualne infekcje. Wystarczająca ilość cynku zapewnia dobry nastrój, poprawia sen, wyostrza zmysł smaku i węchu, poprawi wygląd i kondycję naszej skóry, reguluje poziom insuliny. Większość osób ma niedobory cynku ze względu na zubożenie gleby w związki mineralne, dietę z przewagą zbóż i cukier, używanie niektórych leków. Mała ilość cynku może być powodem częstych przeziębień, przewlekłego zmęczenia, depresji, niepłodności, trądziku, problemów z nauką u dzieci. Najprawdopodobniej z uwagi na dużą zawartość cynku, jak również triterpenu kukurbitacyny i nienasyconych kwasów tłuszczowych, nasiona dyni przeciwdziałają rozwojowi chorób prostaty u mężczyzn, a nawet wykazują działanie lecznicze w początkowych stadiach przerostu prostaty.

W stanach zapalnych gruczołu krokowego należy pić świeżo wyciśnięty sok z miąższu dyni – co najmniej po jednaj szklance codziennie przez 14 – 21 dni. Trzeba dodać, że naukowcy z ośrodka badawczego z Chicago wykonali testy zapachowe, z których wynika, że zapach dyni najsilniej pobudza męskie zmysły. Nasiona dyni posiadają również właściwości przeciwzapalne, korzystne dla chorych z chronicznymi stanami zapalnymi, jak zapalenie zatok, zapalenie stawów oraz choroby autoimmunologiczne. Zawierają wysoki poziom fitosteroli zmniejszających wchłanianie cholesterolu w przewodzie pokarmowym.

Pestki skarbnicą witamin i minerałów

Nasiona dyni oraz orzechy należą do najbardziej odżywczych pokarmów. Są wspaniałym źródłem nie syntetyzowanych w ludzkim organizmie nienasyconych kwasów tłuszczowych, koniecznych do utrzymania w zdrowiu serca i płuc, zwiększających energię oraz predyspozycje umysłowe, wspomagających działanie układu odpornościowego. W nasionach mamy 30 – 45 % tłuszczu, jak również około 30 % białka bogatego w aminokwas zwany tryptofanem. Tryptofan przerabiany jest w organizmie w serotoninę zwaną „hormonem szczęścia”, odpowiadającą za dobry nastrój i spokojny sen. Serotonina zapobiega również lękom i depresji.

Pestki dyni to także skarbnica witamin oraz minerałów, przede wszystkim witaminy B3 (niacyny) sprzyjającej długowieczności, witaminy E odpowiedzialnej za płodność, witaminy K kierującej wapń do kości, cynku dającego zdrowie prostacie i wspierającego przekształcanie przez wątrobę karotenoidów w witaminę A, żelaza zapobiegającego niedokrwistości, jak również wapnia, magnezu, selenu, manganu, miedzi. W pestkach mamy również kwas asparaginowy, kwas pantotenowy i kwas nikotynowy, których należyty poziom w organizmie poprawia pamięć i zdolność koncentracji, sprawia, że umysł pracuje na wyższych obrotach. Garść wyłuskanych pestek dyni daje prawie połowę dziennej dawki magnezu wzmacniającego mięśnie i kości, zmniejszającego ciśnienie krwi oraz kojącego nerwy.

Dynia w kuchni

Dynię możemy kupić bez problemu w ciągu całego roku, przy tym jest ona stosunkowo tania. Najczęściej przypominamy sobie o niej przed świętem Halloween. Dynię w całości można przechowywać przez długi czas w chłodnym, przewiewnym miejscu w temperaturze pokojowej, zaś po przekrojeniu trzeba ją umieścić w lodówce i spożyć w ciągu kilku dni. Przez to, że posiada niską zdolność wiązania azotanów z gleby jest lepszym od marchwi produktem w żywieniu dzieci oraz ludzi chorych.

Miąższ dyni można spożywać na różne sposoby – na słodko, na słono lub na ostro od zupy dyniowej, poprzez puree z pieczonej dyni zamiast ziemniaków, po ciasta czy dżemy. Mało wyrazisty smak poprawią pomidory, papryka i odpowiednie przyprawy takie jak pieprz, imbir, cynamon, goździki, kurkuma czy kolendra. Pestki dyni są wyśmienitą przekąską w naturalnym opakowaniu, przez co możemy je zabrać ze sobą dokądkolwiek się udajemy, albo podjadać sobie zamiast chipsów. Najlepiej jadać surowe nasiona dyni. Wyłuskanymi nasionami można posypywać surówki, sałatki, kanapki, używać jako panierkę.

Dynia to pożywienie całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Należy jednak pamiętać, że podobnie jak większość orzechów i nasion pestki dyni posiadają składniki antyodżywcze, w tym kwas fitynowy, który wiąże się z minerałami zanim zostaną wchłonięte oraz blokuje enzymy trawienne. Niektórzy twierdzą, że namaczanie lub prażenie nasion dezaktywuje kwas fitynowy. Najlepiej jadać nasiona z umiarem czyli około garści dziennie, aby układ pokarmowy mógł poradzić sobie z rozkładem kwasu fitynowego. Czasami w przypadku korzystania z nasion dyni w celach leczniczych, np. w kuracjach przeciwpasożytniczych, nie zaszkodzi nawet znacznie większa ilość.



Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Małgorzata Godlewska

Miód w chorobach serca


Miód bez względu na odmianę i miejsca z którego pochodzi cechuje się pozytywnym działaniem na serce i układ krążenia. Zwiększa siłę skurczu i wydolność mięśnia sercowego, rozszerza naczynia wieńcowe serca i poprawia krążenie. Miód zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi, wykazuje działanie przeciwarytmicznie oraz zwiększa diurezę. W leczeniu miód używa się głównie jako środek wspomagający zasadnicze leczenie. Samodzielnie miód stosowany jest w lekkich schorzeniach, wstępnych fazach procesu chorobowego lub profilaktycznie.

Bardzo często miód używa się w leczeniu nerwicy oraz nieprawidłowości pracy serca. W efekcie regularnego stosowania miodu znikają subiektywne objawy choroby, takie jak ból w okolicy serca, zmęczenie i napięcie nerwowe. Następuje lepsze samopoczucie i spokojniejszy sen. Miód stosowany jest jako specyfik wspomagający w niewydolności serca. Z doskonałym skutkiem używany jest on u chorych z przewlekłym sercem płucnym.

Pozytywne rezultaty po podaniu miodu zauważono również w chorobie niedokrwiennej serca. Miód stosowany przez dłuższy czas uniemożliwia rozwój procesu miażdżycowego, zmniejsza lub likwiduje zupełnie dolegliwości towarzyszące dusznicy bolesnej, jak również zmniejsza szkodliwe oddziaływanie glikozydów nasercowych na organizm człowieka. Pozytywne działanie miodu zauważono w przypadku choroby nadciśnieniowej. Wykorzystuje się to z sukcesem u kobiet w ciąży z ciśnieniem tętniczym, które nie mogą przyjmować leków syntetycznych.

Sposoby podawania i dawkowanie

Przeważnie w chorobach serca i naczyń stosuje się 1 – 2 łyżki stołowe miodu trzy razy dziennie, po rozpuszczeniu w połowie szklanki ciepłej wody. Zakładając, że 1 łyżka miodu to średnio 20 gram, odpowiada to 60 – 120 gram dziennie. Najkorzystniej jest przyjmować miód na godzinę przed lub godzinę po posiłku. Czas trwania kuracji wynosi najczęściej 6 tygodni. Według niektórych znawców miód powinno się rozpuszczać w naparach z surowców witaminowych i flawonoidowych, takich jak owoc głogu i owoc dzikiej róży, przede wszystkim w chorobie nadciśnieniowej i przy osłabieniu mięśnia sercowego.

Do szklanki letniego naparu, przygotowanego z łyżki stołowej owoców i pół litra wody, dodaje się 1 – 2 łyżki stołowe miodu i pije po pół szklanki, trzy razy dziennie. Osoby nie tolerujące bezpośredniego spożywania miodu, mogą go rozpuszczać w przegotowanym i ostudzonym mleku. Nie wskazane jest natomiast u chorych na serce spożywanie miodu z gorącą herbatą lub innymi gorącymi płynami, ze względu na działanie napotne.

Trochę inne dawkowanie miodu zaleca się w nadciśnieniu i w miażdżycy naczyń wieńcowych. Miód zmieszany w równych częściach z sokiem ze świeżych buraków lub marchwi pijemy po 1/2 szklanki, 3 do 4 razy dziennie przed posiłkiem. Leczenie prowadzimy się przez dwa miesiące. Metodę tą traktuje się jako uzupełniającą podstawowe leczenie.

O korzystnych rezultatach leczenia w dużym stopniu decyduje użycie właściwej dla danej choroby odmiany miodu. W leczeniu nerwicy oraz nieprawidłowości akcji serca najefektywniejsze są miody o dużej zawartości terpenów, takie jak lawendowy, kozłkowy, melisowy, kasztanowy i nostrzykowy. Działanie zmniejszające ciśnienie tętnicze krwi posiada miód lipowy i nostrzykowy. Z kolei w leczeniu miażdżycy używa się miody: gryczany, spadziowy ze spadzi z drzew iglastych, rzepakowy i malinowy. Korzystnie w leczeniu chorób serca i naczyń krwionośnych wypadają także miodowe komponenty (ziołomiód głogowy i pokrzywowy) oraz miody nektarowe z dodatkiem 1% koncentratu z aronii i melisy.

Źródło: Leczenie miodem – Bogdan Kędzia, Elżbieta Hołderna-Kędzia
Polski Związek Pszczelarski, Warszawa 1998 r.


Incoming search terms:

  • chore serce medycyna naturalna
  • choroby serca medycyna naturalna
  • dolegliwości przewodu pokarmowego medycyna naturalna

Miód w leczeniu chorób układu pokarmowego


Leczenie miodem jest dość skuteczne w zapaleniu żołądka oraz chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Cechuje się on właściwościami normalizowania upośledzonej czynności wydzielniczej i ruchowej żołądka w tych schorzeniach. Ponadto poprawia gojenie zmienionej zapalnie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy. Miód skutkuje stopniowym zmniejszaniem bólu i pobudliwości nerwowej, ustępowaniem nudności i zgagi, jak również poprawą snu i łaknienia. W wielu przypadkach zapalenia i choroby wrzodowej żołądka kuracja miodem daje szanse na uzyskanie lepszych efektów niż w przebiegu tradycyjnej terapii tych dolegliwości. Istnieją dowody na to, że miód efektywnie chroni błonę śluzową żołądka przed szkodliwym działaniem alkoholu.

Trzeba tutaj zaznaczyć, że obecnie za czynnik powodujący zarówno zapalenie żołądka, jak i chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy, przyjmuje się infekcję bakteriami beztlenowymi Helicobacter pylori. A zatem lecznicze działanie miodu w tych chorobach musi mieć związek z jego nieprzyjaznym oddziaływaniem na ten drobnoustrój. Miód reguluje czynność wydzielniczą i motoryczną jelit. Dzięki temu przyjmowany jest w przypadku zapalenia jelita grubego ze skłonnością do biegunek, jak również w zapaleniu jelita cienkiego, głównie u dzieci. Miód poprzez uaktywnienie perystaltyki jelit posiada łagodne działanie przeczyszczające i z tego względu jest wartościowym środkiem w leczeniu chronicznych zaparć.

Z dobrym skutkiem używa się miodu w przypadku zapalenia żołądka i jelit tak u dzieci, jak i osób dorosłych. Produkt ten okazał się pomocny w infekcjach spowodowanych przez bakterie: Salmonella, Shigella, enteropatogenne Escherichia coli i Klebsiella, jak również w zakażeniach rotawirusem typu ludzkiego. Miód stosowany doustnie w płynie elektrolitowym ewidentnie skracał czas trwania biegunek i wysokiej gorączki do 58 godzin, w porównaniu do tradycyjnej metody leczenia tego typu schorzenia, która polega na podawaniu glukozy i elektrolitów we wlewach dożylnych i przyjmowaniu antybiotyków, trwającej 93 godziny. Zadowalające rezultaty uzyskano również w trakcie leczenia nieswoistych, przewlekłych biegunek. Po czterech miesiącach leczenia 83% chorych było wyleczonych. Widoczną poprawę stwierdzono także u 78% chorych z wrzodziejącym zapaleniem okrężnicy.

Miód jest skutecznym lekiem w wielu chorobach wątroby i dróg żółciowych. Używa się go oddzielnie, jak również łącznie z podstawowym leczeniem w przypadku wirusowego i przewlekłego zapalenia wątroby, marskości wątroby, schorzeniach pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych, kamicy żółciowej, w czasie długotrwałego stosowania leków, zatrucia ołowiem i innymi metalami ciężkimi oraz nadużywania alkoholu. Wykazano również pozytywne działanie miodu u chorych na żółtaczkę mechaniczną. W efekcie leczenia następuje zwiększenie przepływu żółci, lepsze opróżnianie pęcherzyka żółciowego i zmniejszenie poziomu bilirubiny.

Sposoby podawania i dawkowania miodu

Miód przyjmowany jest jako lek pomocniczy lub podstawowy w leczeniu zapalenia żołądka. Wiele badań klinicznych wykazało na normalizowanie przez miód niewłaściwej pracy wydzielniczej i motorycznej żołądka. W postaci niedokwaśnej tej dolegliwości miód skutkuje wzrostem kwasowości poprzez zwiększenie wytwarzania kwasu solnego i pepsyny oraz wzmożenie czynności ruchowej żołądka. W tym celu miód podaje się trzy razy dziennie, w postaci zimnego roztworu w wodzie lub naparze z ziół, na 10 – 15 minut przed jedzeniem. Roztwór trzeba wypić szybko. W rezultacie uzyskuje się zwiększenie wydzielania soku żołądkowego na skutek drażniącego działania zimnego roztworu.

W zapaleniu żołądka z podwyższoną kwasowością miód, rozpuszczony w ciepłej wodzie, stosuje się trzy razy dziennie, na 1,5 do 2 godzin przed posiłkiem. Metoda ta pozwala na wyraźne osłabienie czynności wydzielniczej błony śluzowej żołądka, a co za tym idzie – zmniejszenie zawartości kwasu solnego i pepsyny w soku żołądkowym. Powolne wypicie ciepłego roztworu miodu powoduje rozszerzenie ścian komórkowych błony śluzowej oraz zmniejszenie ich napięcia, co w rezultacie prowadzi do rozcieńczenia śluzu w żołądku i szybkiego wchłaniania miodu bez podrażnienia błony śluzowej.

Leczenie miodem zapalenia żołądka w postaci zarówno nadkwaśnej czy niedokwaśnej trwa zwykle około 2 miesiące. Przyjmuje się wtedy od 100 do 200 g miodu dziennie, to jest 5 – 10 łyżek stołowych. Zaleca się rozdzielenie tej dawki miodu na trzy części i stosowanie według schematu: rano i wieczorem po 30 do 60 g, w ciągu dnia 40 do 80 g, na 1.5 do 2 godziny przed śniadaniem i obiadem oraz 3 godziny po kolacji. Miód najlepiej rozpuścić w połowie lub całej szklance ciepłej wody.

Po kuracji następuje zmniejszenie bólu, pobudliwości nerwowej, polepszenie snu, a w przypadku nadkwaśności dodatkowo zlikwidowanie nudności i zgagi. Fachowcy uważają, że za pomocą miodu można uzyskać zadowalające efekty leczenia większości przypadków zapalenia żołądka. Wielu apiterapeutów uważa, że miód lepiej działa w wymienionych dolegliwościach po rozpuszczeniu go w naparach z surowców zielarskich, takich jak kwiat nagietka, ziele dziurawca, kwiat i liść podbiału oraz nasiona lnu.

W efekcie leczenia miodem choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy uzyskuje się zwykle dużo lepsze wyniki niż przy stosowaniu klasycznej terapii. Lekarze bułgarscy uzyskali na przykład znaczną poprawę stanu zdrowia w wielu ciężkich przypadkach choroby wrzodowej. W czasie stosowania miodu zauważono złagodzenie wielu objawów towarzyszących tej chorobie: zmniejszenie bólu i pobudliwości nerwowej, ustępowanie zgagi i odbijania oraz poprawę snu i łaknienia. W efekcie uzyskano zwiększenie masy ciała, poprawę obrazu krwi, jak również normalizację stolca i wydzielania soku żołądkowego.

Źródło: Leczenie miodem – Bogdan Kędzia, Elżbieta Hołderna-Kędzia
Polski Związek Pszczelarski, Warszawa 1998 r.


Incoming search terms:

  • sposoby na zwiększenie kwasowości żołądka
  • zaalnieblonysluzowejzoldka
  • gastrobonisan a nadżerka
  • miod na wrzody
  • objawy choroby zaparzenia owsikami

Glony morskie


W naszym codziennym menu glony morskie występują bardzo sporadycznie. Jest to wielkim błędem z naszej strony ponieważ zaliczane są rekordzistów pod względem zawartości łatwo przyswajalnych biopierwiastków. Znajdujące się w morskiej wodzie mają w swoim składzie do 20 razy więcej związków mineralnych aniżeli tradycyjne warzywa. Glony, znane również jako wodorosty lub algi, bogate są w jod, brom, wapń, potas, żelazo, magnez, siarkę, krzem, selen, polisacharydy, polifenole, fitosterole, są bardzo zasobne w witaminy oraz białko. Wpływają na pracę układu hormonalnego, poprawiają przemianę materii, czyszczą krew i układ limfatyczny, odkwaszają organizm, usprawniają trawienie tłuszczów, zwiększają ruchomość stawów.

Glony morskie działają przeciwbakteryjnie, unieczynniając nawet bakterie nie reagujące na antybiotyki, jak również przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Posiadają zdolność wiązania i wydalania z organizmu radioaktywnych substancji oraz metali ciężkich, np. ołowiu. Regulują działalność tarczycy, odnawiają tkankę płuc i układu pokarmowego. Wzmacniają nerwy, układ rozrodczy oraz nerki, pozytywnie wpływają na stan kości, zębów, włosów i paznokci. Zmniejszają poziom cholesterolu we krwi, działają przeciwmiażdżycowo, przeciwzakrzepowo i przeciwnowotworowo. Czytamy w starych chińskich pismach: „nie ma opuchlizny, której nie usuną algi morskie”, dlatego w medycynie azjatyckiej używane są w leczeniu wszelakich obrzęków, guzów, stwardnień, nowotworów, wola czy powiększonych węzłów chłonnych, jak również otyłości.

Dla zdrowia tarczycy

Glony morskie bogate są w związki jodu. Jod jest pierwiastkiem koniecznym dla właściwego funkcjonowania gruczołu tarczycy odpowiedzialnej za prawidłowy przebieg procesów przemiany materii w organizmie oraz gospodarkę wapniowo – fosforową. Brak jodu to jeden z powodów niedoczynności tarczycy, która objawia się osłabieniem, sennością, uczuciem zmęczenia, obniżonym tętnem, chrypką, problemami z koncentracją, zaburzeniami pamięci, nietolerancją chłodu, zwiększeniem masy ciała, suchością skóry i włosów.

Ze względu na powszechne jodowanie soli kuchennej uważa się, że obecnie większość dolegliwości tarczycy nie jest wywołana niedoborem jodu. Algi pobudzają działającą leniwie tarczycę tylko wtedy, gdy brakuje nam jodu, co zdarza się częściej u mieszkańców południowej części kraju, gdzie ilość tego pierwiastka w środowisku jest niska, będących na diecie bezsolnej lub unikających ryb morskich i „owoców morza”. W niektórych przypadkach, np. chorobie Hashimoto, endokrynolodzy odradzają suplementację jodem, w tym także stosowanie alg morskich.

Glony morskie a otyłość

Ze względu na dużą zawartość śluzów i pektyn glony wykazują właściwości prebiotyczne, stwarzają warunki korzystne dla rozwoju korzystnej mikroflory w przewodzie pokarmowym. Są wyjątkowo niskokaloryczne, przyspieszają przemianę materii, delikatnie oczyszczają jelita, regulują wypróżnienia, przeciwdziałają tworzeniu się zaparć. Działają moczopędnie, wydalają z organizmu nadmiar płynów, a wraz z nimi chlorek sodu znajdujący się w tkance tłuszczowej. Bogate są w alkaliczne biopierwiastki, które przywracają równowagę kwasowo – zasadową organizmu zaburzoną przez nieodpowiednią dietę, stresy czy wyczerpujące treningi.

Od dawna wodorosty używano w medycynie jako specyfik zmniejszający nadmierną masę ciała. W kuracjach odchudzających morskie glony najlepsze wyniki dają wtedy, gdy nadwaga spowodowana jest niedoczynnością tarczycy wynikającą z niedoboru jodu, kiedy skóra jest blada i chłodna, w tkankach zbiera się woda, kiedy nie przynoszą efektów drakońskie diety i ćwiczenia fizyczne. Z uwagi na bardzo wysoką zawartość związków mineralnych algi zapewniają w czasie kuracji odchudzającej odpowiednią ilość makro i mikroelementów, aby utrzymać organizm w zdrowiu.

Superkosmetyk

Glony morskie są częściej używane w celach kosmetycznych niż kulinarnych, co świadczy o ich rewelacyjnym wpływie na skórę. Stosowane są głównie do cery dojrzałej oraz przesuszonej i łuszczącej się. Ze względu na dużą zawartość polisacharydów i minerałów regenerują, odżywiają, odmładzają wspomagając odnowę naskórka, poprawiają elastyczność skóry, zapobiegają zmarszczkom. Coraz powszechniej wykorzystywane są w kosmetykach modelujących sylwetkę i przeciw starzeniu. Mają działanie tonizujące i oczyszczające, usuwają podskórne zapasy wody i tłuszczu, likwidują cellulit, wyszczuplają sylwetkę. Łagodzą również podrażnienia skóry, pomagają przy trądziku, łuszczycy, egzemach oraz w leczeniu blizn.

Przegląd glonów

Ze względu na skład barwników fotosyntetycznych wyróżniamy wśród glonów brunatnice, krasnorosty, zielenice. Właściwości lecznicze i odżywcze glonów są różne w zależności od gatunku glonów, dostępu do światła, głębokości i temperatury morskiej wody oraz parametrów środowiska. W naszych aptekach i sklepach z naturalną żywnością, oraz sklepach zielarskich można nabyć różne gatunki glonów, często o egzotycznie brzmiących nazwach, lub uzyskiwane z nich produkty.

AGAR – substancja żelująca wytwarzana z krasnorostów pochodzących przede wszystkim z wybrzeży Japonii. Zasobny jest w wapń, żelazo, fosfor i witaminy, zawiera około 90 % polisacharydów o właściwościach silnie pęczniejących. Pobudza pracę jelit, ma łagodnie przeczyszczające właściwości. Wspomaga kuracje odchudzające. W sklepach z naturalną żywnością występuje najczęściej w formie sproszkowanej lub w płatkach i używany jako zamiennik żelatyny w produktach wegańskich. Rozpuszcza się we wrzącej wodzie, a po ochłodzeniu zamienia się w żel. Aby otrzymać galaretkę w 1 filiżance płynu rozpuszczamy pół łyżeczki sproszkowanego agaru lub 1,5 łyżeczki płatków.

ARAME – brunatne glony bogate w jod, żelazo, wapń, potas. Występują w Oceanie Spokojnym. Mają smak łagodny, niemal słodki. Po namoczeniu arame można być dodatkiem do sałatek. Algi te poprawiają funkcjonowanie trzustki, żołądka i śledziony. Pomagają zmniejszyć wysokie ciśnienie krwi. Zalecane w schorzeniach kobiecych, jak bóle miesiączkowe, niepłodność, skąpa laktacja. Dostępne w suszonej postaci w sklepach z naturalną żywnością.

DULSE – czerwonopurpurowe glony z dużą zawartością jodu, manganu, żelaza, beta karotenu oraz witaminy E. Poprawiają skład krwi, wzmacniają gruczoły nadnerczy oraz nerki. Działają pozytywnie na serce i śledzionę. Suszone plechy łatwo łamią się na kawałki i mają przyjemny słonawy smak – prażone przez kilka minut w piekarniku są smaczniejsze niż chipsy. Po namoczeniu można dodawać do dań z warzyw lub zbóż. Dostępne w sklepach z naturalną żywnością.

HIJIKI (hiziki) – czarne algi o ostrym, słonym smaku, mające najwięcej związków mineralnych. Posiadają wyjątkowe ilości wapnia, żelaza, witamin B1, B2, C. Wzmacniają nerki, jelita i poprawiają trawienie,
pomagają w odtruwaniu organizmu. Regulują poziom glukozy we krwi. Zalecane w przypadku niedoborów wapnia. W Japonii cenione wyżej niż pozostałe glony – stwierdzono, że poprawiają urodę i dodają blasku włosom. Do nabycia w sklepach z naturalną żywnością.

KELP – z klasy brunatnic obfite w jod, wapń, żelazo, miedź, cynk i chrom. Osiągalne jako suplement diety, najczęściej pod postacią wygodnych do przyjmowania tabletek lub w proszku, w aptekach lub sklepach z produktami zielarskimi. W proszku używane są w zastępstwie soli w dietach bezsolnych. Wyrównują ciśnienie krwi, usprawniają trawienie, oczyszczają jelita, poprawiają pracę nerek, układu rozrodczego, krwionośnego i nerwowego. Działają przeciwzakrzepowo, przeciwgrzybiczno, antybiotycznie, przeciwutleniająco,
przeciwnowotworowo, moczopędnie, zmiękczająco, odżywczo i wykrztuśnie. Pomagają w leczeniu grzybic, w tym także kandydozy.

KOMBU – brunatnice bogate w związki mineralne i kwas glutaminowy. Hodowane na dużą skalę w Japonii i Korei. Mają zbliżone właściwości jak kelp, działają chłodząco i nawilżająco, wspomagają przede wszystkim nerki i układ rozrodczy. Ze względu na zawartość naturalnego glutaminianu kombu ma wyjątkowo ceniony smak, tzw. smak urnami: mięsny lub aminokwasowy. Dodany do gotowania mięs i warzyw zmniejsza o kwadrans czas ich przygotowania. Może być wspaniałym składnikiem rosołów i bulionów. Dodany do garnka – jak liść laurowy – mały kawałek kombu znacząco poprawia ich smak i wartość odżywczą. Gotowana fasola z dodatkiem kombu staje się łatwiej strawna i nie ma po niej wzdęć. Suszone kombu jest wyśmienitą przekąską. Do nabycia w sklepach z naturalną żywnością.

MORSZCZYN – brunatnozielona alga pochodząca z wybrzeży Bałtyku. Objęty w Polsce ochroną gatunkową, a do celów leczniczych sprowadza się morszczyn o większej zawartości jodu. Ze względu na śliską konsystencję nie wygląda apetycznie, jednak z dobrym wynikiem jest używany w leczeniu nadciśnienia tętniczego i miażdżycy. Dostępny w sklepach z ziołami lub aptekach pod postacią rozdrobnionej plechy, najczęściej jako „zioła do kąpieli” relaksująco – odprężających, likwidujących uczucie zmęczenia, oraz do celów kosmetycznych.

NORI – glony z dużą zawartością mikroelementów, witamin, białka i minerałów. Stosowane są dla wzmocnienia nerek, układu trawiennego, układu krążenia i zmniejszenia poziomu cholesterolu. Bardzo przydatne do przyrządzania modnej japońskiej potrawy sushi. Można również pociąć je na paseczki, prażyć na suchej patelni i zrobić chrupiące chipsy jako przekąskę. Można je kupić w postaci cienkich jak papier, kruchych płatów koloru hebanu w marketach i sklepach z naturalną żywnością.

WAKAME – algi o cechach i zastosowaniu podobnym do kombu. Wspomagają wątrobę, układ nerwowy oraz sprawną pracę umysłu. Zalecane głównie kobietom w okresie menopauzy. Osiągalne w suszonej postaci w sklepach z naturalną żywnością.

Wodorosty w kuchni

Najpopularniejsze są w kuchni długo żyjących ludów azjatyckich, przede wszystkim w kuchni japońskiej. Od bardzo dawna były szeroko stosowane przez ludy zamieszkujące wybrzeża mórz i oceanów. Glony morskie, choć kojarzą się nam z niemiłym zapachem morszczynu leżącego niekiedy na naszych bałtyckich plażach, to pokarm niezwykle uniwersalny, poprawiający smak wielu dań – od zup po desery. Najlepiej rozpocząć przygodę z algami od smacznych kombu, dulse czy nori, spożywanych jako przekąska lub po namoczeniu dodawanych do zup, gotowanych warzyw, sałatek, kanapek czy sushi. Jeżeli jednak wodorosty w kuchni nam nie odpowiadają, to korzystajmy z bogactwa morskich głębin stosując suplementy diety wyprodukowane na bazie glonów.

Przeciwwskazania

Nie wolno bez porozumienia z lekarzem stosować morskich glonów u osób chorujących na tarczycę. Czasami glony morskie stosowane jako składnik diety lub w celach leczniczych mogą wywoływać odczyny alergiczne, takie jak wysypki, swędzenie skóry lub oczu, wyciek z nosa, zawroty głowy, mdłości czy biegunkę – w takich przypadkach trzeba przerwać ich przyjmowanie. Niepożądane objawy mogą być czasami spowodowane złym dawkowaniem preparatów – trzeba przestrzegać dawek proponowanych na opakowaniu.

Zbyt duża ilość glonów może wywoływać nieprawidłowości pracy tarczycy czy układu rozrodczego u kobiet, utrudniać wchłanianie żelaza, potasu i sodu. Nie zaleca się stosowania glonów w leczniczych dawkach kobietom w ciąży. Pomimo coraz większego zanieczyszczenia mórz i oceanów wyniki badań laboratoryjnych nie wykazują, aby w glonach morskich skupiały się zanieczyszczenia. Warto jednak zachować rozsądny umiar w ich stosowaniu.

Źródło: Poradnik uzdrawiacza – Małgorzata Godlewska


Incoming search terms:

  • kwiaty lecznicze z peru
  • właściwości lecznicze glonów